W Szczawnicy są duże korki
07.05.2010
Po majowym weekendzie prace na ulicy Szalaya nabrały wzmożonego tempa. Firmy realizujące przebudowę tej ulicy od urzędu miasta do skrzyżowania z ulicą Zdrojową starają się w miarę możliwości tak pracować, aby zminimalizować utrudnienia w ruchu. Mimo to z korkami w Szczawnicy trzeba się liczyć. Burmistrz Grzegorz Niezgoda zapowiada zakończenie prac jeszcze przed sezonem letnim, chociaż oficjalny termin przypada na koniec lipca.
Roboty drogowe prowadzone są w ramach dwóch niezależnych programów - rehabilitacji sieci wodociągowej i porozumienia ze starostwem w Nowym Targu. Pieniądze na przebudowę dróg pochodzą więc z kasy starostwa nowotarskiego, a także z unii.
W ramach tegorocznych robót wymienione zostaną stare chodniki w centrum miasta, zmodernizowana zostanie również infrastruktura burzowo-kanalizacyjna, co ma spowodować, że ulice nie będą tonęły pod wodą, gdy będzie padał deszcz.
Problem ten wiąże się z uszczelnianiu sieci wodociągowej, inwestycji, która obejmuje także przebudowę i modernizację dwóch ujęć wody i nowoczesnej stacji uzdatniania wody. Według władz miasta prace są konieczne, bo stara ponad 50-letnia sieć wodociągowa i kanalizacyjna musiała być w końcu wymieniona. Do tej pory były bowiem ubytki wody rzędu 75 procent. Kosztować to będzie około 8 milionów złotych.
Mieszkańcy Szczawnicy, co do zasadności remontów zarówno sieci wodociągowej, jak i nawierzchni przy ulicy Szalaya nie mają zastrzeżeń. Boją się jednak, że roboty nie uda się zakończyć przed rozpoczęciem sezonu letniego, a wtedy miasto będzie sparaliżowane. Szczawnica ma bowiem praktycznie jedną drogę główną, która prowadzi przez całe miasto. - Oby tylko udało się zrobić to przed wakacjami -mówi Grzegorz Słowik. - Trzeba będzie ludziom pracować chyba nieco dłużej codziennie. (slow)
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/07

