Zakopane — portal z-ne.pl

Pili alkohol i narazili zdrowie i życie dzieci

12.05.2010

Pijani opiekunowie zostali zatrzymani. Dzieci trafiły do pogotowia opiekuńczego.

Tróje dzieci - 2-latek, jego 5-letnia siostra oraz 11-letni brat - pozostawione same sobie - znajdowało się pod opieką nieprzytomnych z przepicia matki i jej partnera. Okazało się, że 37-letnia matka dzieci miała ponad 3 promile we krwi. Taki sam wynik osiągnął jej 29-letni konkubent, ojciec 2-latka.

- Zostaliśmy poinformowani, że dzieci mogą się znajdować pod opieką pijanych osób - mówi Roman Wolski, rzecznik nowotarskiej policji. - Okazało się, że to prawda. Zaniedbane dzieci biegały po mieszkaniu, w którym panował nieład. Dorośli kompletnie nie wiedzieli, co się z tymi dziećmi dzieje.

Nieodpowiedzialni opiekunowie zostali natychmiast zabrani na izbę wytrzeźwień. Jednak nawet dzień po zatrzymaniu prokurator nie zdołał ich przesłuchać.

- Ich stan nie pozwalał na to. Tak bardzo byli pijani - wyjaśnia Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu.

Troje dzieci zabrano do pogotowia opiekuńczego w Nowym Targu. - Decyzją sądu rodzinnego dzieci zostaną umieszczone w ośrodku, gdzie będą miały zapewnioną stałą opiekę - wyjaśnia Gabryś.

Prokuratura po przesłuchaniu opiekunów zamierza postawić im zarzuty. Mają dotyczyć głównie matki jako prawnej opiekunki trojga dzieci.

- To podpada pod zarzut narażenia życia dzieci na niebezpieczeństwo - mówi zastępca prokuratora Zbigniew Gabryś.

Z dziećmi widział się już biologiczny ojciec, któremu zatrzymana matka od 4 lat utrudniała kontakt z nimi.

- Wystąpiłem do sądu o przyznanie pełni praw opiekuńczych nad moimi dziećmi - mówi pan Andrzej (nazwisko znane redakcji), który mieszka na stałe w Zakopanem. - Będzie to trudne, bo ich matka nastawiała dzieci przeciwko mnie. Ale w takiej sytuacji nie pozwolę, by miała ona z nimi jakikolwiek kontakt.

Pan Andrzej o prawa do swoich dzieci walczy już od co najmniej siedmiu lat.

Łukasz Razowski

Grozi więzienie

- Jeśli prokuratura postawi matce trojga dzieci zarzut narażenia na niebezpieczeństwo życia osób, nad którymi sprawuje prawną opiekę, grozi jej za to maksymalnie 5 lat więzienia - mówi Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/12