Zakopane — portal z-ne.pl

Czorsztyńskie jak wysypisko

14.05.2010

Czorsztyńskie jak wysypisko

Na tafli pienińskiego zbiornika, który - jak warto przypomnieć - jest terenem szczególnej ochrony przyrodniczej, pływa wszystko, począwszy od starych kaloszy aż po drzwi do lodówki.

Ludzie w sprawie śmieci interweniują gdzie się da, również w Starostwie Powiatowym w Nowym Targu. Jak mówią, zbiornik to prawdziwa śmieciowa rynna dla Podhala. Zwłaszcza po nagłych wezbraniach dopływającej do niego Białki oraz Dunajca, a także po roztopach jezioro to prawdziwe śmietnisko. Po interwencjach mieszkańców w tej sprawie, starosta nowotarski skierował pismo do prezesa ZEW Grzegorza Podlewskiego o respektowanie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

- To należy do podstawowego zadania właściciela terenu, w tym wypadku jest to ZEW Niedzica - mówi Marek Wierzba sekretarz Starostwa Powiatowego w Nowym Targu.

Grzegorz Podlewski uznał pismo z upomnieniem od starosty za niestosowne.

- Od początku swego istnienia ZEW Niedzica prowadzi działalność w zakresie oczyszczania czaszy, ponosząc przy tym znaczne koszty - przypomina Podlewski. - Spółka organizuje cykliczne akcje czyszczenia zbiornika czorsztyńskiego.

Prezes ZEW nie pozostaje dłużny staroście i zaznacza, że należałoby oczekiwać, że starostwo zainicjuje edukację ekologiczną dla mieszkańców powiatu, aby tak nie śmiecili. O tym, że problem odpadów w jeziorze należy rozwiązać jak najszybciej, mówi też wójt Czorsztyna Waldemar Wojtaszek.

- Akcje sprzątania zbiornika i jego brzegów dużo dają, ale trzeba to często robić - mówi Wojtaszek. - Musimy pamiętać, że na tym terenie dominujące są wiatry zachodnie, dwie główne rzeki dopływają też z zachodu. To właśnie Białka i Dunajec transportują śmieci z całego Podhala, które niestety lądują na terenie północnego brzegu, który należy do naszej gminy.

Wójt Wojtaszek przypomina, że kiedyś był pomysł, aby w korytach dwóch rzek, tuż przed ich wylotem, zamontować siatki wyłapujące śmieci. Była też propozycja, aby wszystkie gminy na Podhalu składały się na utylizację i składowanie śmieci. Ten ostatni wariant wójtowi wydaje się najbardziej możliwy.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/14