Podhale w skrócie
18.05.2010
KUŹNICE
Tama nie zagraża miastu
Kuźnicka tama nie przecieknie w czasie tych intensywnych opadów. Nie ma obawy, by coś się jej stało, a co za tym idzie, by zalane zostało miasto. Takie obawy pojawiły się dwa lata temu, w czasie powodzi, która nawiedziła całe Podhale. - Nie ma obawy, to tama przelewowa. Gdy woda wypełni teren przed tamą, to po prostu przeleje się i tyle. Ta tama stoi już 100 lat i stać będzie tak dalej - zaznacza Andrzej Kowalcze, komendant straży pożarnej w Zakopanem. (łb)
TATRY
W góry lepiej się nie wybierać
W górach na szczęście, jak mówi Zbigniew Krzan, wicedyrektor TPN spadł śnieg, zrobiło się chłodno i nie ma większego problemu z wodą. Jedynie w dwóch miejscach są podtopienia - w rejonie Łysej Polany, gdzie wylała rzeka Białka oraz na Kośnych Hamrach, gdzie woda podmywa pobocza tamtejszej drogi. Szlaki są błotniste, śliskie i w niektórych miejscach szlaków stoją duże kałuże. Jest niebezpiecznie, więc lepiej nie wychodzić w góry. (hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/18
