Zalewa też sąsiadów
18.05.2010
Wczoraj po południu okazało się, że podczas akcji w Mysłowicach (Śląskie) zginął strażak. Mężczyzna zmarł na zawał serca. Na Podbeskidziu w Koszarawie 66-latek próbował wraz z synem chronić swój dobytek, ustawiając wzdłuż rwącego potoku wał przeciwpowodziowy. Mężczyźni wpadli do wody. Chłopak zdołał się z nie j wydostać, ale jego ojciec już nie. W woj. łódzkim w Rożenku utonęła jedna osoba.
W woj. śląskim ewakuowano wczoraj ponad 90 osób. Lokalne władze ogłosiły alarm powodziowy na terenie Gliwic, Tychów i Bielska-Białej, powiatów bieruńsko-lędzińskiego, bielskiego, cieszyńskiego, pszczyńskiego, raciborskiego i wodzisławskiego, a także gminy Zebrzydowice.
- Wszędzie jest tragicznie, woda przelewa się wokół mostów - mówił rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik.
W województwie dolnośląskim pogotowie przeciwpowodziowe obowiązywało w powiatach: oławskim, wrocławskim, trzebnickim, średzkim, wołowskim, legnickim, lubińskim, górowskim, głogowskim i we Wrocławiu.
Na Podkarpaciu ewakuowano ponad 70 osób. Najgorzej było w powiatach: krośnieńskim, ropczycko-sędziszowskim, jasielskim, sanockim, strzyżowskim, rzeszowskim, dębickim i mieleckim.
Wielka woda nie oszczędza też Europy. W miejscowościach przygranicznych po stronie Czech ogłoszono III stopień zagrożenia powodziowego. Kilkadziesiąt rodzin na Morawach opuściło swoje domy. Zginęła 69-latka. Na Węgrzech ewakuowano ponad 2 tys. ludzi. W niedzielę w Miszkolcu zginął człowiek, na którego dom osunęła się ziemia. W Serbii powódź pochłonęła dwie ofiary.
Edyta Tkacz, PAP
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/18
