Rodziny z Kamionki opuszczają domy
20.05.2010
Ponad 20 arów lasu zsunęło się jak kożuch po zboczu górskim na osiedle Nad Koleją. Pnie drzew oparły się o dachy.
- Gmina skierowała mnie do Domu Pomocy Społecznej, inni sąsiedzi zamieszkują u swoich rodzin i w gospodarstwach agroturystycznych. Co dalej, nie wiemy - relacjonował wczoraj 67-letni Stanisław Uroda, właściciel jednej z posesji.
Potężny dąb zatrzymał się dopiero na jego budynku, dzięki czemu powstrzymał inne drzewa, które mogły zrównać z ziemią sąsiednie zabudowania położone poniżej.
Strażacy przyjechali wkrótce po wezwaniu z wielkim wysięgnikiem. Ścięli kilkanaście największych drzew zagrażających domom i pomogli w ewakuacji mieszkańców.
- Za kilka dni ludzie być może powrócą do swoich domów. Ale to zależy od opinii ekspertów od osuwisk - zapowiada wójt Kamionki Wielkiej Kazimierz Siedlarz.
Parę lat temu nieopodal przesiedlono już pięć rodzin, których domom zagroziło osuwisko.
Jerzy Wideł
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/20

