Zakopane — portal z-ne.pl

Burmistrz robi solidne porządki

21.05.2010

Burmistrz robi solidne porządki

Uprzątnięcia posesji przy ul. Jana Kazimierza domagali się m.in. sąsiedzi. Według nich niepotrzebne graty, które kiedyś miały się przydać właścicielowi domu, stwarzały zagrożenie pożarowe.

- W lecie fetor był ogromny. Gospodarz przetrzymywał w stercie śmieci swoje psy - mówiła „Gazecie Krakowskiej" jakiś czas temu jedna ze sąsiadek. - Psom wrzucał jedzenie wprost za ogrodzenie z ulicy. W ogóle nie wchodził na ogród. Psy zdziczały. Ludzie podrzucali im karmę. Tego całego dziadostwa było już tyle, że zaczęło napierać na płot.

Właściciel domu i znajdujących się przy nim śmieci wyjechał dawno. Zapominał jednak o swoich psach, które były potem na łasce dobrych ludzi. Ostatecznie w 2009 roku władze miasta zdecydowały o odebraniu zwierząt. Część psów udało się schwytać. Trafiły one do nowotarskiego schroniska.

W stercie pozostał jeszcze jeden pies, którego nie zdołał złapać rakarz. Władze miasta nie mogły jednak cały czas nijak zmusić właściciela do posprzątania posesji, gdyż go nie ma na miejscu.

Dlatego Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu, zdecydował się wszcząć postępowanie, które pozwoliłoby na wejście robotników na podwórko bez zgody właściciela.

Sprzątaniem posesji przy Jana Kazimierza zajmuje się teraz nie tylko Zakład Gospodarczy Zieleni i Rekreacji i firma IB, ale i pracownicy interwencyjni.

- Cała sprawa była przedmiotem postępowania administracyjnego, aby wszystko mogło odbyć się zgodnie z prawem - informuje Piotr Rayski Pawlik, rzecznik prasowy urzędu. - Po niej burmistrz miasta wydał decyzję, że to całe nielegalne składowisko należy usunąć. Urząd obciąży właścicieli nieruchomości kosztami uprzątnięcia.

Rayski przypomina, że jest to własność prywatna, natomiast zgodnie z przepisami miasto ma prawo przymusić właściciela do posprzątania, tyle że w tym konkretnym przypadku i skomplikowanych okolicznościach musiało to trochę potrwać. Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztowało uprzątnięcie działki. Akcja usuwania odpadów trwa już bowiem od kilku dni.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/21