Zakopane — portal z-ne.pl

Białkę trzeba nam w końcu okiełznać

21.05.2010

Białkę trzeba nam w końcu okiełznać

Dziesięć podtopionych domów w Krempachach i dwudniowa walka w obronie wałów w Nowej Białej . Chociaż jeszcze woda w potoku Białka nie wróciła do normalnego stanu, już teraz mieszkańcy po raz kolejny domagają się pogłębienia koryta i budowy zabezpieczeń, które będą w stanie ochronić te dwie spiskie miejscowości przed żywiołem.

Po powodzi w 2008 mieszkańcy Nowej Białej wraz z nowotarską gminą wywalczyli u wojewódzkiego konserwatora przyrody, który ze względu na szczególne walory przyrodnicze sprawuje pieczę na odcinku potoku nad Nową Białą, zgodę na powstanie wału. Niestety, ponad 500 tysięcy złotych, jakie otrzymał na ten cel Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, pozwoliło na budowę jedynie około 200-metrowego odcinka. Pozostały obietnice, że wał zostanie dokończony w następnych latach.

- Pieniędzy nie ma, chociaż już pisaliśmy w tej sprawie do RZGW - mówi Józef Majerczak, sołtys Nowej Białej. - Brakuje jedynie 150 metrów, które gwarantowałyby bezpieczeństwo wsi.

Gdy przyszła tegoroczna wielka woda, przebiła wały w miejscu, na które zabrakło pieniędzy w 2008 roku.

- Teraz na gwałt zbudowaliśmy zabezpieczenie, dzięki któremu woda nie wdarła się do wsi - zaznacza sołtys.

Mieszkańcom Nowej Białej przyznają rację w całej rozciągłości mieszkańcy sąsiednich Krempachów, gdzie z kolei w tym roku Białka wyrządziła największe straty. Józef Pietraszek z Krempachów uważa, że muszą się znaleźć pieniądze na pogłębienie koryta Białki na całej długości. - Szkoda pieniędzy na umocnienia uważa Pietraszek. - Trzeba pousuwać te wyspy, które potworzyły się na środku koryta. Ta rzeka ma ogromną siłę. Nie pomogą żadne umocnienia z siatek.

Czy w jakikolwiek sposób Białka zostanie poskromiona? Obecnie RZGW opracowuje programu ochrony przeciwpowodziowej. Nie wiadomo kiedy to powstanie.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/21