Zakopane — portal z-ne.pl

Potrzebne miotły oraz kalkulatory

22.05.2010

Potrzebne miotły oraz kalkulatory

Na Orawie - po tym, jak wody z Babiej Góry zalały część Lipnicy Małej oraz Jabłonki - w teren wyruszyła gminna komisja do szacowania strat po powodzi. Jej członkowie mają oszacować ile będzie potrzeba funduszy na pokrycie strat zarówno w infrastrukturze gminnej, jak i u prywatnych ludzi.

- Na razie nie można dokładnie wyliczyć, jak wielkich woda dokonała zniszczeń - mówi wprost Artur Górka, pracownik urzędu gminy Jabłonka. - Na pewno zalana oczyszczalnia ścieków zostanie wkrótce uruchomiona. Trzeba tylko sprawdzić, czy nie ma zniszczeń na przewodach wodnych do niej prowadzących.

Komisja wraz z sołtysem Lipnicy Małej odwiedzała wczoraj domy mieszkańców, którzy ucierpieli w wyniku tej wody.

W międzyczasie w Lipnicy trwa wielkie sprzątanie tego, co wyrządził żywioł. Pan Jan, któremu na skutek podmycia fundamentów domu popękały wszystkie ściany w zabudowaniach, teraz cieszy się, że był ubezpieczony.

- Miałem ubezpieczenie domu w PZU - wyjaśnia. - Zobaczymy czy odszkodowanie pokryje szkody.

Mimo to, że mieszkańcy byli ubezpieczeni, gmina chce wystąpić do województwa o pomoc. Niezależnie od tego, jak wysokie okażą się straty.

- Na pewno zwrócimy się o pomoc w walce ze skutkami wielkiej wody - zaznacza Górka. - Dlatego chcemy dokładnie policzyć szkody. Myślę, że w środę będą znane szczegóły.

Tymczasem orawska Ochotnicza Straż Pożarna walczy z powodzią w Małopolsce.

- 15 strażaków wyjechało pomagać ludziom w Szczucinie, gdzie sytuacja jest fatalna - wyjaśnia Artur Górka. - Jeden zastęp (4 osoby - przyp. red.) działa natomiast w Krakowie.

W powiecie tatrzańskim, jak twierdzi Andrzej Łęcki, szef służb zespolonych, woda nie wyrządziła niemal żadnych szkód. W czwartek komisja ze starostwa objechała wszystkie miejsca na terenie powiatu, które odczuły ulewne długotrwałe opady deszczu.

- Nie została zniszczona ani infrastruktura komunalna, ani drogi, czy budynki użyteczności publicznej - podsumowuje Łęcki. - Pewne straty dotknęły osoby prywatne, jednak i te były znikome, zalane piwnice, czy garaże, i tyle. Woda nie zdążyła wyrządzić większych szkód.

Łukasz Razowski, Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/05/22