Zakopane — portal z-ne.pl

Plaga kormoranów na Podhalu

24.01.2011

Plaga kormoranów na Podhalu

Kormoran to niepozorny ptak. Do niedawna w czerwonej księdze i pod ścisłą ochroną. Na Podhalu do tej pory nie widywany. Tymczasem obecnie, jak oceniają wędkarze, jest go już w dorzeczu Dunajca około 200 sztuk. Licząc, że każdy ptak potrzebuje dziennie zjeść około pół kilograma ryb, wychodzi że miesięcznie kormorany wyławiają około trzech ton ryb. Tych samych, które wpuszczają w ramach zarybień wędkarze.

- To bardzo sprytny ptak – mówią Tadeusz Jurek i Mieczysław Maj, którzy z ramienia koła nr 28 próbowali odstrzeliwać i płoszyć kormorany. – Kiedy płyniesz z wędką, potrafi spokojnie czekać aż podpłyniesz na 50 metrów. Ale jeśli masz w łodzi strzelbę, to uciekają na jej widok z kilkuset metrów!

Kormorany trudno trafić z daleka, a jako trofeum myśliwskie są praktycznie bezwartościowe. Nawet zapach ich mięsa skutecznie odstręcza od jedzenia. Żadna to więc atrakcja polować na ten gatunek, ale wędkarze ostrzegają, że jeśli nie będzie się prowadzić regularnie płoszenia i odstrzałów, pogłowie będzie dramatycznie wzrastać. – Kilka lat temu kormoranów w ogóle nie było na Podhalu – tłumaczy Tadeusz Jurek. – Nam już nawet w tej chwili nie chodzi o to, żeby ich się z powrotem stąd pozbyć, ale żeby przynajmniej zahamować ich ekspansję do takiej populacji, jaka jest obecnie. Żeby się nie zwiększała. A bez kolejnych pozwoleń na płoszenie i odstrzał nie mamy szans – obawia się doświadczony wędkarz.

Źródło: UM Nowy Targ