Ciąg dalszy śledztwa w sprawie nieprawidłowości dotyczących poszukiwań Urszuli Olszowskiej
08.07.2011
Adam Olszowski, ojciec kobiety, wziął sprawy w swoje ręce, gdy prowadzone od połowy lipca przez zakopiańskich policjantów poszukiwania nie dawały żadnych rezultatów. We wrześniu udał się do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Tam, okazało się, że półtora miesiąca wcześniej, turyści odnaleźli plecak, w którym znajdował się m.in. dowód osobisty dziewczyny. Pracownica schroniska przekazała rzeczy dyżurującemu w schronisku ratownikowi TOPR. Plecak trafił jednak nie na policję, ale do magazynu. Dopiero podczas wizyty Adama Olszowskiego rzeczy jego córki przekazano policji, która poleciła ratownikom przeszukanie okolicy. Zwłoki kobiety odnaleziono w potoku, 150 m poniżej wodospadu Siklawa. Przyczyn śmierci nie udało się ustalić.
Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji ustaliło w marcu, że policjanci nie wykonali wszystkich niezbędnych czynności poszukiwawczych oraz procesowych. Wobec tych funkcjonariuszy wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
Materiały świadczące o niedopełnieniu obowiązków przez policjantów i ratowników TOPR włączono do oddzielnego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Nowym Sączu. Jeśli w toku postępowania okaże się, że określone osoby zostaną postawione w stan oskarżenia, rozpocznie się kolejny etap śledztwa.
AG
