TOPR liczy na pomoc rządu
25.05.2007
Gdy w lutym br. na Podhale przyjechali (z inicjatywy posła z Raby Wyżnej Edwarda Siarki) parlamentarzyści z Sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji - ratownicy TOPR i GOPR przedstawili długą listę swoich potrzeb. Poseł Siarka już wtedy zapewniał, że tym razem to nie będą to tylko czcze obietnice i że rząd zajmie się ich problemami.
Rząd spełnia swoje obietnice
- Nie powiem, bo rzeczywiście w rządzie zajęli się naszymi sprawami - podkreśla Jan Krzysztof, naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Prace nawet nabierają tempa. Została opracowana lista naszych spraw do załatwienia w formie dezyderatu. Ale przede wszystkim niedawno został powołany specjalny zespół parlamentarny ds. rozwiązywania problemów ratownictwa, na czele którego stanął Konstanty Miodowicz, a jego zastępcą został pan poseł Siarka. Zespół ten będzie lobbować na rzecz TOPR i GOPR, pilnował naszych interesów, m.in. dbał o nasze sprawy finansowe, a także kwestie koniecznych zmian legislacyjnych dotyczące ratownictwa górskiego, których się domagaliśmy.
Spotkanie w czerwcu
Ratownicy TOPR i GOPR mają się spotkać z zespołem Miodowicza w czerwcu, by już konkretnie rozmawiać o potrzebach ratowników. TOPR otrzymał też obiecany 1 mln zł na funkcjonowanie śmigłowca. - Mamy również obiecane, że w związku z zapowiadaną likwidacją gospodarstw pomocniczych, w naszym przypadku przy Tatrzańskim Parku Narodowym, nie stracimy tych 15 procent (w sumie to kwota 900 tys. zł) z biletów wstępu do parku, które do tej pory przekazywał nam TPN - zaznacza naczelnik Jan Krzysztof.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/05/25
