Nie ma podstaw
26.06.2007
17-letni Kuba zginął, wspinając się wraz z dwoma kolegami na Rysy. Kilka godzin po wypadku w zakopiańskim szpitalu pojawił się tajemniczy świadek, który utrzymywał, że chłopak został zepchnięty przez jednego z towarzyszy. Policyjne przesłuchania nie potwierdziły jednak tych rewelacji. Mężczyzna najprawdopodobniej jest chory psychicznie.
- Zależy nam, żeby wszystkie zeznania zostały zabezpieczone, a tak się złożyło, że jeden ze świadków mieszka poza Zakopanem i tam musi być przesłuchany. Na razie nie mamy jednak podstaw, żeby uznać to zdarzenie za przestępstwo. Raczej był to nieszczęśliwy wypadek - powiedziała wczoraj prokurator Małgorzata Ciężkowska-Gabryś. (KOV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/06/26
