U toprowców sezon
14.07.2007
- Są dni, gdy mamy w miarę spokój, np. dziś do tej pory mieliśmy dwie akcje: transport robotnika pracującego przy remoncie szlaku w Goryczkowej, który doznał kontuzji nogi - informuje Andrzej Blacha, dyżurny ratownik TOPR. - Druga akcja była pod Nosalem: transport turysty z Płocka ze złamaniem nogi. Jednak są i takie dni, jak np. miniony poniedziałek, gdy od samego rana toprowcy mieli zgłoszenie po zgłoszeniu.
- W sumie przez ten dzień wyruszaliśmy sześć razy, m.in. na Filar Staszla na Granatach, gdzie spadający kamień zranił wspinającą się taterniczkę. Na razie przeważają wypadki turystyczne: kontuzje, omdlenia, utrata przytomności, dolegliwości kardiologiczne.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/14
