Morskie Oko do remontu
17.07.2007
Tymczasem wciąż nie wiadomo kiedy rozpocznie się remont generalny drogi.
Prawie 150 tys. zł kosztować będzie tegoroczny remont drogi do Morskiego Oka. Niestety znów będzie to tylko doraźne łatanie dziur na trasie z Palenicy Białczeńskiej do schroniska. A przecież droga, którą rocznie spaceruje kilka milionów turystów wymaga generalnego remontu.
- Na razie metodą natryskową naprawiamy ubytki w nawierzchni - mówi Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. - Pieniądze na remont pochodzą z budżetu powiatu jak i gminy Bukowina Tatrzańska. Oczywiście najpoważniejszym problemem są osuwiska. Na razie jesteśmy na etapie załatwiania formalności. A to niestety trwa.
A oprócz tego przecież wymiany wymaga również nawierzchnia.
- Najlepsza byłaby nowa granitowa nawierzchnia - mówi Stanisław Czubernat, wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Niestety koszt takiej operacji byłby astronomiczny. Poza tym same prace przy układaniu nowej nawierzchni bardzo ingerowałyby w przyrodę. Stąd i jako dyrekcja parku skłaniamy się do położenia nowej nawierzchni bitumicznej. Jeśli chodzi o osuwiska tutaj też jesteśmy za ich szybkim zabezpieczeniem.
Tak naprawdę nie wiadomo więc kiedy ten prawdziwy generalny remont drogi do Morskiego Oka się odbędzie. Od kilku już lat wydaje się, że lada moment uda się załatwić wszystkie formalności i w końcu naprawić tą prawdziwą drogę przez mękę.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/17
