Zakopane — portal z-ne.pl

Niecelni turyści górscy

14.08.2007

Wielu turystów się skarży, że jest mało toalet na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, a te, które są, bardzo często przepełnione śmierdzą na odległość.

- W tej na terenie całego parku stoją 72 toi-toie, z których na bieżąco usuwamy nieczystości. Jednak spotykamy się z oczekiwaniem ze strony niektórych turystów, by toalety były niemal wszędzie. Niestety, tak nie będzie - podkreśla Paweł Skawiński, dyrektor TPN. - Jest to niemożliwe, choćby z tego względu, że nie wszędzie w Tatrach samochód wywożący nieczystości z ubikacji może dojechać. Trudno, by pod czy na Rysach były ustawione toi-toie -dodaje.

Dyrektor Skawiński zaznacza, że to nie przez oszczędności TPN nie ustawia więcej toalet. Choć - jak sam przyznaje - ich opróżnianie kosztuje sporo. Wywóz fekaliów kosztuje 350 tys. zł rocznie. A w tym roku, z uwagi na rekordową liczbę turystów wędrujących po Tatrach, te koszty najpewniej wzrosną. Już od początku sezonu letniego wywieziono z parku 520 tys. litrów nieczystości.

- Jesteśmy przekonani, że przenośne toalety stoją wszędzie tam, gdzie to potrzebne i możliwe - argumentuje dyrektor.

Przyznaje też, że zdarzają się sytuacje, gdy pod koniec dnia, zwłaszcza upalnego, z przenośnych sławojek wydobywa się fetor. Wini za to częściowo turystów, a przede wszystkim ich niecelność, jak sam to określa, w korzystaniu z toalet. Turyści często traktują też toalety jak śmietnik, choć stoją w nich kosze. Wyrzucają do ubikacji np. butelki plastikowe, które potem pracownicy firmy oczyszczającej muszą ręcznie wyciągać.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/08/14