Zakopane — portal z-ne.pl

Siostrzane góry?

13.09.2007

Choć Rocky Mountains National Park leży po drugiej stronie półkuli, w Górach Skalistych amerykańskiego stanu Kolorado, to jednak wszyscy sygnatariusze podpisanej wczoraj umowy o "Parkach Siostrzanych" zgodnie podkreślali, że ma on bardzo wiele wspólnego z... Tatrzańskim Parkiem Narodowym.

Jesteśmy podobni

- Nasze parki, wbrew pozorom, są bardzo do siebie podobne, zarówno ze względu na faunę, jak i florę - przekonywał Vaughn Baker, dyrektor Rocky Mountains National Park. - Występuje na tyle dużo podobieństw, że bez żadnych zastrzeżeń nasze parki mogą stać się parkami siostrzanymi. Przemawia za tym zarówno ich przeszłość geologiczna, jak i górski charakter ze zbliżonymi ekosystemami. We wszystkich występuje ogromna różnorodność botaniczna. Podobna geografia sprawia, że swoje siedliska ma w nich wiele tych samych gatunków roślin i zwierząt.

Potwierdza to także Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Turystów tyle samo

- Owszem, parki nasze są podobne, chociażby alpejskim charakterem ich obszaru - podkreśla dyrektor Skawiński. - Nie tylko krajobraz jest podobny, ale i liczba turystów, którzy odwiedzają obydwa parki. Zarówno tatrzański, jak i ten w Górach Skalistych rocznie nawiedza ok. 3 mln ludzi. Mamy też takie same problemy, jeśli chodzi o zarządzanie ruchem turystycznym, jak i o ochronę przyrody.

Łączą nas misie

Na pewno łączą obydwa parki... niedźwiedzie. I w Górach Skalistych, i w Tatrach jest ich sporo, choć amerykańskie grizzly bardziej rozsmakowane są w ludziach niż nasze brunatne. Te nasze - na szczęście - wolą jagody.

Wymiany niedźwiedzi - choć porozumienie o współpracy dyrektorzy wczoraj podpisali - raczej nie będzie. Amerykanie bowiem, jak twierdzą parkowcy z USA, swoich mają dość, bo nawet kilka odmian żyje w Górach Skalistych, a dla Słowaków i Polaków grizzly też nie jest żadną atrakcją, bo za bardzo lubią turystów. - Nasz brunatny niedźwiedź nie jest wskazany w USA - śmieje się dyrektor Skawiński. - Wymieniać będziemy tylko nasze wzajemne doświadczenia, z korzyścią dla ochrony przyrody: i Tatr, i Gór Skalistych.

Dyrektor Skawiński wylicza całą listę spraw, gdzie przyda się doświadczenie Amerykanów.

- Pracownicy z Rocky Mountains mają doskonałe doświadczenia, jeśli chodzi o niedźwiedzie i relacje: niedźwiedź - turysta. Sporo też możemy się od nich nauczyć z zakresu gospodarki ściekowej - wymienia Skawiński.

Dyrektor Baker zaś dodaje jeszcze wolontariat. - Między innymi z naszego programu wolontariatu korzystali pracownicy TPN - podkreśla szef RMNP.

Czego od nas mogą nauczyć się Amerykanie, którzy swoje Góry Skaliste chronią od 1915 r.?

- Mamy bardzo dobrze rozwinięty system monitorowania ruchu turystycznego - twierdzi dyrektor TPN. - Naszych amerykańskich kolegów interesuje też nasz system ratownictwa w górach. Zamierzają o nim rozmawiać z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym.

Porozumienie o współpracy na najbliższe pięć lat podpisali wczoraj dyrektorzy parków: Vaughn Baker z RMNP, Paweł Skawiński z TPN, Pavol Majko ze Sprawy TANAP oraz Petr Liška ze Statnych Lesów TANAP. W tym ważnym, jak podkreślali wszyscy, wydarzeniu uczestniczyli - ambasador USA w Polsce, Victor Ashe oraz ambasador USA na Słowacji, Rudolph Vallee.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/13