Zakopane — portal z-ne.pl

Otwierać ludzi na piękno Tatr

13.09.2007

Otwierać ludzi na piękno Tatr

Urodził się w 1950 r. w Rzepienniku Marciszewskim (na Pogórzu Ciężkowickim, koło Tarnowa). Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Tuchowie, a następnie studiował na Wydziale Leśnym Wyższej Szkoły Rolniczej w Krakowie.

- Wychowałem się na wsi, biegając po okolicznych górkach - opowiada. - W liceum uczestniczyłem w kilku wycieczkach i w rajdzie po Bieszczadach, ale prawdziwa turystyka zaczęła się dopiero na studiach. Brałem udział w wielu wycieczkach i studenckich rajdach. Tatry zobaczyłem pierwszy raz w wieku 24 lat. Odbyłem kilka łatwych wycieczek - te góry zafascynowały mnie, choć wtedy wcale nie myślałem, że zamieszkam w Zakopanem i zwiążę się z Tatrami zawodowo. Ale życie pisze własne scenariusze - zakochałem się w góralce, a i moja pierwsza praca była z Tatrami związana.

Po dyplomie pracował przez dwa lata w krakowskim Biurze Urządzania Lasu. - Prowadziliśmy prace w wielu obszarach leśnych, w rejonie Piwnicznej, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i w Tatrzańskim Parku Narodowym - wspomina. - Gdy założyłem rodzinę, zacząłem się starać o stałą pracę w Zakopanem. Zostałem pracownikiem TPN, więc kolejne lata były okresem gruntownego poznawania Tatr.

Pracę w Tatrzańskim Parku Narodowym rozpoczął w 1976 r., początkowo jako leśniczy kierownik straży wysokogórskiej, a następnie jako leśniczy obwodu ochronnego w Kuźnicach. Funkcję tę sprawuje od piętnastu lat do dziś. W latach 80. podjął studia podyplomowe na krakowskiej Akademii Rolniczej.

Na kurs przewodnicki zapisał się, aby - jak mówi - poznać Tatry dokładniej pod okiem doświadczonych instruktorów. W 1985 r. uzyskał uprawnienia przewodnika tatrzańskiego. Szkoląc się, zdobył w 1991 r. drugą, a w 1997 r. pierwszą klasę przewodnicką. Od 1994 r. jest instruktorem przewodnictwa. W latach 90. był członkiem trzech kolejnych zarządów Koła Przewodników Tatrzańskich. Brał udział w przewodnickich wyprawach w Himalaje, góry Turcji, w Dolomity i Alpy.

Jego górskie fotografie, nagradzane i wyróżniane w kilku konkursach ogólnopolskich, wystawiane były m.in. w Ministerstwie Ochrony Środowiska oraz prezentowane w czasopismach. Publikuje też własne teksty w kwartalniku TPN "Tatry", w "Tygodniku Podhalańskim" oraz w wydawnictwach książkowych i opracowaniach TPN.

Od kilkunastu lat uprawia skialpinizm. Bierze udział w zawodach, m.in. w Pucharze Polski czy w Pucharze Parków Narodowych, ale - jak dodaje - bardziej dla przyjemności niż dla sportu. Dziś prowadzi własną działalność przewodnicką. Jest członkiem Państwowej Komisji Egzaminacyjnej dla przewodników i Komisji Szkoleniowej. Należy do Klubu Wysokogórskiego, ukończył też kurs jaskiniowy, organizowany przez Speleoklub Tatrzański (przeszedł m.in. Jaskinię Zimną, Czarną, Wielką Litworową, Nad Kotlinami). Jest członkiem Stowarzyszenia Przewodników Tatrzańskich im. Klimka Bachledy, Klubu Przewodników TPN PTTK i Europejskiego Stowarzyszenia Przewodników Górskich LIDER, w którym w 2005 r. uzyskał międzynarodowe uprawnienia przewodnickie UIMLA. Należy też do Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Koła Łowieckiego "Warta".

Gdy pytam, co w przewodnickiej pracy jest dla niego najważniejsze, wymienia: - Nawiązać emocjonalny kontakt z turystami, wpoić zasady obowiązujące na szlaku i choć trochę wiedzy o tym, co ich otacza. Każdy ma na to własne sposoby, a tak naprawdę trzeba tylko podprowadzić ludzi trochę, otworzyć ich na piękno gór, a reszta przychodzi sama.

Tekst i fot.: JERZY TAWłOWICZ

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/13