Zakopane — portal z-ne.pl

Komu identyfikatory?

29.09.2007

Mały identyfikator pozwalający wjechać do Morskiego Oka samochodem kilka lat temu wywołał taki konflikt pod Tatrami, że odbił się on echem w całej Polsce. Niektórzy mówią, że trwa on nadal, tyle że przeniósł się pod Gubałówkę.

Identyfikator dla starostwa, dymisja - dla Byrcyna

Konflikt skończył się dymisją ówczesnego dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, Wojciecha Gąsienicy Byrcyna. Identyfikatory, tak jak się tego wtedy zgodnie z prawem domagał starosta tatrzański - od ośmiu lat wydaje starostwo i ono czerpie z tego profity. Nie TPN. Sprawa identyfikatorów znowu powraca. Dyrekcja parku chce je wydawać, ale z upoważnienia starosty.

Identyfikatory chce TPN

- Wystąpiliśmy z oficjalnym wnioskiem do starostwa tatrzańskiego o przekazanie parkowi prawa wydawania zezwoleń na wjazd do Morskiego Oka - mówi Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Chcielibyśmy opracować ścisłe zasady wydawania identyfikatorów, na przykład kto je powinien otrzymywać. Bo wydaje się nam, że teraz korzystanie z nich stało się zjawiskiem dość masowym. Wydaje się je między innymi osobom niepełnosprawnym i z tego korzystają pensjonariusze różnych domów wczasowych prowadzących działalność sanatoryjną. Ci, owszem, leczą się, ale nie na nogi. Mogą więc z powodzeniem dojść do Morskiego Oka. Zresztą tam jeżdżą fiakrzy i można skorzystać z transportu.

Przecież to nasza droga!

Dyrekcja TPN czeka na stanowisko starostwa. Ale to raczej nie kwapi się z przekazaniem zezwoleń do parku.

- Oddać wydawanie zezwoleń parkowi? Nie! Przecież to jest nasza droga, powiatowa! - podkreśla Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. - Owszem, rozważamy wniosek dyrekcji TPN, ale mamy czas na podjęcie decyzji do końca roku.

Makowski dodaje, że ewentualnie starostwo zgodziłoby się, by identyfikatory wydawane były w TPN, ale chce mieć wpływ na wysokość opłat i by pieniądze z tego tytułu wpływały do starostwa z przeznaczeniem na remonty i naprawy drogi do Morskiego. Chce też, wspólnie z TPN, ustalić zasady przyznawania zezwoleń: przede wszystkim uprościć je.

Sprawa delikatna

- Propozycje parku wydają się być rozsądne, ale sprawa jest delikatna. Nie chcemy, aby przekazanie TPN wydawania identyfikatorów zostało odebrane, na przykład przez fiakrów jako przejęcie drogi do Morskiego przez park. Nie chcemy robić jakiegokolwiek zamętu teraz, gdy złożyliśmy wniosek do Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego o przyznanie środków na usuwanie tamtejszych osuwisk - zaznacza starosta tatrzański, Andrzej Gąsienica Makowski.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/29