Łyse zbocza w Tatrach
01.10.2007
Wyglądają, jakby ktoś dokładnie wysprzątał na zboczach... Nigdzie więcej w Tatrach turysta nie zobaczy takich gołych terenów.
- To nie my wycięliśmy drzewa. To są wiatrołomy, skutki silnych wichur, jakie w ostatnich latach nawiedzały Tatry - wyjaśnia Stanisław Solarczyk, nadleśniczy ze Wspólnoty Ośmiu Wsi.
- Z daleka może widok jest niepokojący, ale chciałbym tu wszystkich uspokoić, że te łyse zbocza są już od dawna zalesione. Z bliska widać małe sadzonki drzew. Chłopy ze Wspólnoty dbają o swoje lasy i bardzo tego pilnują. Za własne pieniądze zakupili sadzonki.
Na terenie wiatrołomów rozpoczęliśmy przebudowę drzewostanu.
Zamiast świerku, który stanowi ok. 90 proc. tatrzańskich lasów i który jest nieodporny na silne wiatry, teraz na zboczach Chochołowskiej i Lejowej rosną jodły, buczyna, modrzewie. Świerk stanowi tylko domieszkę.
- Taki drzewostan w Tatrach był kiedyś, teraz do niego wracamy. Jeszcze kilka lat i lasy w obydwu naszych dolinach będą wyglądały jak te reglowe - obiecuje nadleśniczy Solarczyk.
Wspólnota Ośmiu Wsi, która sprawuje nadzór nad 2234 hektarami lasów w Tatrach - chwalą parkowcy - jak żaden inny prywatny właściciel lasów dba o swoje mienie - prowadzi regularne kontrole, dysponuje planem urządzeniowym.
Przebudowa drzewostanu trwa również w lasach zarządzanych przez Tatrzański Park Narodowy. Tu także leśnicy wymieniają świerk na charakterystyczne dla Tatr drzewa - jodłę, buk, modrzew.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/10/01
