Zamieszanie z Schengen
11.10.2007
Na Boże Narodzenie Polska znajdzie się w strefie Schengen. Granica południowa ze Słowacją przestanie istnieć, a turyści wędrujących po Tatrach będą mogli przechodzić do naszych sąsiadów nie tylko na Rysach, ale wszędzie tam, gdzie stykają się polskie i słowackie szlaki. - Takich miejsc jest w całych Tatrach osiem - mówi Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Pisaliśmy parę dni temu, że słowaccy parkowcy obawiają się, iż po otwarciu granicy w ich Tatry pójdą tłumy polskich turystów. Opracowują więc nowe regulacje przebiegu szlaków, tak by nie łączyły się z polskimi. Pavol Majko, dyrektor Sprava TANAP mówi, że w sporządzanym właśnie projekcie umowy, którą Słowacki Tatrzański Park Narodowy chce zaproponować TPN, przewidziane są tylko trzy przejścia: na Rysach, na Wołowcu i ewentualnie na przełęczy Liliowe. Zatwierdzić to jednak musi polsko-słowacka komisja.
Dyrektor Skawiński o powstającej umowie nic nie wie.
- Z moich informacji wynika coś odwrotnego: że rząd słowacki chce liberalizacji w Tatrach, np. by niektóre tereny nie były wyłączane z ruchu turystycznego w okresie od 1 listopada do 15 czerwca. Dotychczas, przypomnę, zamykane były wtedy całe słowackie Tatry - twierdzi dyrektor.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/10/11
