Zakopane — portal z-ne.pl

Polsko-słowackie dylematy graniczne

12.10.2007

Choć takich miejsc wzdłuż dotychczasowej granicy jest osiem, to nasi południowi sąsiedzi zaniepokojeni możliwością zwiększenia ruchu granicznego z Polski na Słowację zapowiedzieli niedawno drastyczne ograniczenia i zmianę dostępności swoich szlaków turystycznych w Tatrach. Pavol Majko, dyrektor Sprava TANAP, mówił w radiu, że nowe regulacje na szlakach w Słowackim Tatrzańskim Parku Narodowym przewidywać będą jedynie trzy przejścia. Pod uwagę słowaccy parkowcy biorą Rysy, Wołowiec i Liliowe. Tego typu drastyczne ograniczenie powinno być jednak zatwierdzone przez polsko-słowacką komisję. - Władze TANAP obawiają się, że po wejściu Polski do strefy Schengen, że słowackie szlaki zostaną zalane przez rzeszę turystów - mówi dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Paweł Skawiński. - Jednak te obawy bardzo szybko zweryfikuje życie. Naturalnie, że początkowo może zadziałać efekt nowości. Skoro można, to więcej ludzi będzie chciało zejść np. z Kasprowego w Dolinę Cichą. Skoro dwa tysiące osób dziennie w sezonie wyjeżdża na Kasprowy, słowaccy parkowcy boją się, że duża liczba zejdzie do Doliny Cichej. Jednak bardzo szybko okaże się, że nie są to atrakcyjne szlaki dla mało wytrawnego, masowego turysty.

W TPN przypominają, że dojście z Kasprowego do Doliny Cichej to pokonanie stromej różnicy wzniesień (600 metrów), a potem dziewięciokilometrowa wędrówka monotonną doliną do Podbańskiej po słowackiej stronie lub wspinaczka przez Tomanową Przełęcz do Doliny Kościeliskiej. - To dziesięć, dwanaście godzin trudnej wyprawy. Wątpię, by masowy turysta podejmował tego typu wysiłek - uspokaja Paweł Skawiński.

Dodaje jednak, że obie strony mają pół roku na rozmowy w tej kwestii. Niewykluczone, że strona słowacka, która opracowuje nowy regulamin dla zwiedzających Tatrzański Park Narodowy, postawi na uwolnienie wielu szlaków dla turystów. W dyrekcji TPN podkreślają bowiem, że taki trend zaproponował ostatnio słowacki rząd. - Jak ostatnio się dowiedzieliśmy, rząd słowacki planuje właśnie jeszcze większą liberalizację ruchu turystycznego w Tatrach. Na przykład, żeby niektóre tereny, do tej pory wyłączane z ruchu turystycznego, nie były zamykane w okresie od 1 listopada do 15 czerwca, by udostępniać je turystom przez cały rok. A przypomnę, że właśnie w tym okresie zamykane były wszystkie tatrzańskie szlaki po słowackiej stronie. (RAV)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/10/12