Zakopane — portal z-ne.pl

Chronić piękno Tatr

18.10.2007

Chronić piękno Tatr

Urodził się w 1928 r. w Żuklinie, tam ukończył szkołę podstawową. - Jak wszyscy rówieśnicy - wspomina - uganiałem się po okolicznych wąwozach, lasach i górach. Jeszcze przed wojną, gdy byłem w V klasie, przyjechałem na obóz harcerski do Zakopanego. Pamiętam, że ten pobyt zrobił na mnie wielkie wrażenie. Już wtedy urzekły mnie Tatry.

Wojnę przeżył w rodzinnej wsi. W 1944 r., za pomoc partyzantom, został więźniem obozu przejściowego w Płaszowie. Po wyzwoleniu zamieszkał u siostry we Wrocławiu. Tam, w przyspieszonym terminie, ukończył Liceum Pedagogiczne. Ponieważ był uzdolniony artystycznie, w 1947 przyjechał do Zakopanego, by kontynuować naukę w Szkole Przemysłu Drzewnego (późniejszym Liceum Technik Plastycznych).

- W liceum - opowiada - zaczęły się wycieczki na Orlą Perć i tatrzańskie szczyty, również te poza utartymi szlakami. Prowadził nas profesor Kenar i nasz wychowawca, profesor Olszowski. Oni i pracujący z młodzieżą ówczesny dyrektor Muzeum Tatrzańskiego profesor Zborowski przekazali nam wiedzę o Tatrach i Podtatrzu. Bardzo zachęcali do intensywnej turystyki".

W 1950 r. zdał maturę. Jako rzeźbiarz rozpoczął pracę w zakopiańskiej "Cepelii", wstąpił do Związku Podhalan, rozpoczął też działalność społeczną w związkach zawodowych. W 1955 został pracownikiem Miejskiego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego. W tych latach studiował na Politechnice Krakowskiej, jednak po 7 semestrach przerwał naukę. Jako pracownik związkowy był organizatorem tzw. turystyki zakładowej. W 1970 podjął pracę w zakopiańskiej Bazie Remontowej PTTK. Wtedy właśnie wstąpił na kurs przewodnicki i uzyskał uprawnienia przewodnika tatrzańskiego. W 1972 r. wyjechał do Poznania, gdzie pracował jako inspektor BHP w Zarządzie Dróg i Mostów, ale że źle mu się żyło z dala od gór, po trzech latach wrócił do Zakopanego i został etatowym przewodnikiem w Ośrodku Szkolenia Pilotów WP na Groniku, a następnie w Wojskowym Zespole Wypoczynkowym w Kościelisku.

Uczestniczył w szkoleniach i obozach przewodnickich, uprawiał turystykę narciarską na nartach śladowych, zwiedził kilka krajów europejskich (m.in. Włochy, Austrię, Węgry, Rosję). W latach 70. XX w. był członkiem zarządu oddziału PTTK, a także zarządu Koła Przewodników Tatrzańskich.

- Zajmowałem się reklamą koła - wyjaśnia - opracowując plastycznie i tekstowo materiały szkoleniowe i informacyjne, m.in. broszurę wydaną w 1971 roku wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Sportu, Turystyki i Wypoczynku oraz broszurę "100 lat Przewodnictwa Tatrzańskiego".

W latach 80. był członkiem przewodnickiej "Solidarności". Na emeryturę przeszedł w 1993 r. Jeszcze przez dwa lata pracował w WDW na pół etatu, a od 1995 prowadzi własną działalność przewodnicką. Jest odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i Złotą Odznaką PTTK, w 2000 r. otrzymał tytuł Zasłużonego Członka Koła Przewodników Tatrzańskich. Dziś jest członkiem Klubu Przewodników TPN PTTK i Towarzystwa Tatrzańskiego. Jest też jednym z inicjatorów powołania - i aktualnie prowadzącym - przewodnickiego Klubu Seniora przy Tatrzańskim Oddziale PTTK.

O swych zawodowych doświadczeniach mówi tak: - Przewodnik powinien spełniać wiele funkcji: zapewniać turystom bezpieczeństwo, otwierać ich emocjonalnie na przeżywanie gór, uczyć wszystkiego, co jest niezbędne na górskiej drodze, przekazywać informacje o topografii, przyrodzie, geologii, ale też uczulać ich na potrzebę ochrony tego unikatowego terenu po to, by piękno Tatr przetrwało dla następnych pokoleń.

Tekst i fot.

JERZY TAWłOWICZ

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/10/18