Ważny krok w dobrym kierunku
03.11.2007
Do spotkania doszło na Szałasiskach i Włosienicy, czyli w miejscach, gdzie istnieją tabory taternickie. Przedstawiciele PZA i FWAP przedstawili pogląd środowiska wspinaczkowego w kwestii otwarcia do zimowej działalności wspinaczkowej Giewontu i Wielkiej Turni, oraz obecności letniej na obozowiskach. Było to pierwsze spotkanie dotyczące tych problemów z udziałem Rady Naukowej TPN. Sprawę Tatr Zachodnich środowisko wspinaczkowe podnosi konsekwentnie od sześciu lat, jednak do spotkania z Radą Naukową TPN udało się doprowadzić dopiero teraz, bo zwyczajowo jej posiedzenia są zamknięte dla osób spoza grona TPN.
- Nie chciałbym używać słowa przełom, ale traktuję to spotkanie jako kolejny krok w dobrym kierunku. Ważny krok, ponieważ po raz pierwszy sprawa udostępnienia do wspinania Giewontu i Wielkiej Turni pojawiła się w ogóle na agendzie - podkreśla Artur Paszczak. - Za nasz sukces uważam to, że dyrekcja TPN i Rada Naukowa uznały ten problem za temat do dyskusji. Odbyła się prezentacja, podczas której przedstawiliśmy pełną determinację naszego środowiska w dążeniu do rozwiązania tej sytuacji, która jest dla nas niemożliwa do zaakceptowania. Na pewno będziemy dalej pilotować tę sprawę. Tym bardziej że prof. Stefan Skiba, przewodniczący Rady Naukowej, zapewnił nas, że jedno z przyszłorocznych posiedzeń rady zostanie poświęcone taternictwu.
W sprawie taborów przedstawiciele PZA i FWAP uzasadniali konieczność posiadania przez wspinaczy bazy letniej, w której mogłaby przebywać większa liczba osób, oraz wyrazili pełną wolę współpracy z TPN w zakresie zapewnienia niezbędnej infrastruktury, która minimalizowałaby wpływ taborów na środowisko.
- Tłumaczyliśmy, że nie załatwi sprawy przenoszenie taborów z miejsca na miejsce ani tym bardziej rugowanie ich z terenu TPN. Podkreślaliśmy naturalną wspólnotę interesów naszych środowisk i korzyści płynące ze współpracy - mówi Artur Paszczak. (KOV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/11/03

