Wypadek i poszukiwania
05.11.2007
Ok. godz. 11 do centrali TOPR dotarła informacja, że na szlaku prowadzącym na Rysy, w okolicach tzw. grzędy poślizgnął się dziewiętnastoletni turysta z Sosnowca. Chłopak wszedł na płat twardego, oblodzonego śniegu i zsunął się po nim ok. 150 metrów. Miał sporo szczęścia i nie odniósł poważniejszych obrażeń - skończyło się na otarciach i stłuczeniach głowy. Śmigłowiec TOPR przetransportował poszkodowanego do zakopiańskiego szpitala. Po prześwietleniu i opatrzeniu ran został wypuszczony do domu.
W sobotę TOPR prowadził także akcję poszukiwawczą 31-letniego mieszkańca Krakowa, który pozostawił w domu list pożegnalny. Napisał w nim o zamiarze popełnienia samobójstwa w Tatrach. Ratownicy przeszukali z pomocą śmigłowca rejon Nosala, Doliny Białego oraz Giewontu. Bez skutku.
- Akcja została zawieszona, bo w zasadzie nie mamy żadnej gwarancji, że mężczyzna naprawdę poszedł w góry, a już na pewno nie wiemy, gdzie go szukać - powiedział nam wczoraj Roman Szadkowski, ratownik dyżurny TOPR.
Dzisiaj, jeżeli tylko pogoda pozwoli, toprowski śmigłowiec sokół poleci na doroczny przegląd do Świdnika. Przez miesiąc będzie go pod Giewontem zastępować wojskowy śmigłowiec. W zamian za tę przysługę ratownicy TOPR szkolą wojskowych pilotów w lataniu w górach. (KOV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/11/05
