Zakopane — portal z-ne.pl

Kornik drukarz pożera świerki w Suskiem

05.12.2007

Kornik drukarz pożera świerki w Suskiem

Po tatrzańskich lasach, które również mają problem z kornikiem, teraz te owady wgryzają się w lasy w powiecie suskim. Na problem z kornikami zwrócił uwagę Stanisław Widz, nadleśniczy z Nadleśnictwa Myślenice. Przedstawił go na posiedzeniu komisji drogownictwa, rolnictwa, ochrony środowiska i ochrony porządku publicznego Rady Powiatu w Suchej Beskidzkiej. Andrzej Pająk, starosta suski, natychmiast wystosował apel do mieszkańców, by wycinali chore drzewa.

– Wszystkie drzewostany świerkowe występujące w powiecie suskim są  zagrożone przez korniki, a szczególnie przez kornika drukarza – mówi Stanisław Widz. Owad ten żywi się łykiem, tkanką, która znajduje się tuż pod korą drzewa. Jest ona cienka. Ma jedynie 1 mm grubości. Dlatego bardzo łatwo o jej zniszczenie, co powoduje usychanie całego drzewa.

Skąd takie zagrożenie w powiecie suskim? Korniki atakują przede wszystkim osłabiony drzewostan. Przez ostatnie kilka lat suskie lasy nawiedzały silne wiatry, czego efektem były wiatrołomy na dużych obszarach. To powodowało odsłonięcie świerka i wystawienie go na promienie słoneczne.

W 2006 roku dodatkowo osłabiła je susza. Korniki więc wykorzystały tę słabość i atakują. Rozprzestrzeniają się bardzo szybko. – Dlatego ważne jest, by właściciele lasów prywatnych szybko zareagowali i wycięli zaatakowane przez drukarza drzewa – apeluje Marek Mrugacz z wydziału ochrony środowiska w starostwie suskim.

Chorego świerka można poznać przez wysypywanie się z kory trocinek, a także po odbijaniu kory przez dzięcioły szukające korników oraz wydzielanie się na korze żywicy.

– Miejscowi leśniczy służą radą i pomocą. Oznakują zaatakowane drzewa, zalegalizują wycinkę, wszystko to bezpłatnie – informuje Stanisław Widz.

Ścięte drzewo trzeba wywieźć z lasu lub okorować. – Korę i gałęzie trzeba spalić albo zakopać – mówi nadleśniczy. – W ten sposób zapobiega się rozprzestrzenianiu kornika, który mnoży się w postępie geometrycznym.

W przeciwnym razie będzie przechodził na drzewa sąsiadujące, co grozi całkowitym zniszczeniem drzewostanu świerkowego. Ten jest w górach dominujący, a kornik, chociaż mały, potrafi powalić ogromne drzewa.

– Jeżeli nie zareagujemy, to pozostaną tylko łyse zbocza, co doprowadzi do ekologicznej klęski – ostrzega nadleśniczy. Wyjaśnia, że drzewa rosnące na zboczach pełnią wiele funkcji. Przede wszystkim wpływają korzystnie na bilans wodny. Przy intensywnych opadach deszczu hamują jego spływ, przy suszach – utrzymują wilgoć. I oczywiście stanowią część krajobrazu.

Jeśli mieszkańcy powiatu suskiego nie podejmą odpowiednich czynności, by zapobiec rozprzestrzenianiu się kornika drukarza, może dojść do takiej klęski, jak na Żywiecczyźnie. Tam zamiast pięknych drzew można oglądać tylko murszejące pniaki.

Małgorzata Targosz

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/05