Zakopane — portal z-ne.pl

Życie zwierzęcia ma swoją wartość

10.12.2007

Jednak specjaliści z TPN twierdzą, że turyści zwabili go do siebie rzucając jedzenie. Sprawą zajmuje się zakopiańska prokuratura.

To ewenement w skali światowej, aby ludzie zabili niedźwiadka, tłumacząc się, że zwierzę ich zaatakowało. Stąd i spora ilość ekspertyz, jakie zamówiła zakopiańska prokuratura przed decyzją o tym, czy turystom zostaną postawione zarzuty. Ostatnia, trzecia opinia biegłego sądowego dotarła właśnie do Zakopanego.

– Specjalista ocenił, że populacja niedźwiedzia w Tatrach to około 50-60 sztuk – mówi Zbigniew Lis, prokurator rejonowy w Zakopanem. – Z matematycznego więc punktu widzenia obliczono, że zabicie niedźwiadka to szkoda 2-procentowa. Nie można natomiast ocenić, jaką inną wartość dla przyrody miało zwierzę. Przyrodnicy zwracają jednak uwagę, że matematyczne oszacowanie strat w przyrodzie to nie wszystko.

– Nie można podchodzić do tego w ten sposób, że 2 procent to niewiele – mówi Paweł Skawiński, dyrektor TPN. – To tak jakby ktoś zabił mieszkańca Zakopanegoi stwierdził, że to żadna strata, bo to promil ogólnej liczby mieszkańców. Każde życie człowieka czy zwierzęcia ma swoją wartość.

Ekspertyza z wrocławskiej PAN była ostatnią, na jaką czekała zakopiańska prokuratura. Wciąż nie wiadomo, czy turyści zostaną oskarżeni.

– Nie mogę dziś powiedzieć, czy zostaną postawione zarzuty, a jeśli tak, to jakie – zastrzega Zbigniew Lis. – Względy procesowe i dobre obyczaje nakazują, aby zainteresowane osoby dowiedziały się o tym od nas, a nie za pośrednictwem mediów.

Wiadomo jednak, że jeśli prokurator prowadzący sprawę oceni, że działania turystów wyrządziły znaczną szkodę w przyrodzie, to może im grozić nawet kara dwóch lat więzienia.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/10