Halny wieje za halnym
15.01.2008
Dawno tak silnie nie wiało. Jednak gwałtowne ataki wiatru nie przyniosły większych szkód. – Wyjeżdżaliśmy jedynie do połamanych gałęzi, które spadły na ulice i tarasowały jezdnie – wyjaśniają zakopiańscy strażacy.
Niestety, halny ostatnio upodobał sobie Tatry. Solidnie wiało tydzień temu, i to przez kilka dni. Halny wrócił w piątek, a meteorolodzy zapowiadają kolejny jego powrót na wtorek. Oby tylko na skoki nie powiało – martwią się organizatorzy Pucharu Świata.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/14
