Feryjne dary dla turystów, ratowników i parkowców
19.01.2008
Trafi on między innymi do schronisk tatrzańskich oraz najbardziej rozwiniętych ośrodków narciarskich.
– Zaczęły się ferie i rzesze turystów przyjechały pod Tatry – mówi Alina Urban, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej w Polkomtel SA, który wchodzi w skład Vodafone. – Dbamy o bezpieczeństwo, dlatego zdecydowaliśmy się przekazać ten sprzęt ratownikom teraz, by mógł ratować życie turystów, którzy będą spędzać ferie w górach.
Przekazany TOPR-owi nowoczesny i profesjonalny sprzęt w znaczny sposób zwiększy szanse przeżycia turysty lub narciarza przy zatrzymaniu akcji serca. Przy niektórych stanach tylko defibrylacja, i to podjęta w pierwszych minutach po zatrzymaniu akcji serca, daje szansę na uratowanie ludzkiego życia.
Dlatego też TOPR oraz fundacja zdecydowały, że dwanaście nowoczesnych defibrylatorów, które wczoraj otrzymali ratownicy, oraz dwanaście kompletów sprzętu do tlenoterapii trafi do schronisk tatrzańskich w: Morskim Oku, Dolinie Pięciu Stawów, na Hali Gąsienicowej, na Kasprowym Wierchu oraz do największych ośrodkach narciarskich: w Białce i Bukowinie Tatrzańskiej, Witowie, Małym Cichem, Polanie Szymoszkowej, Harendzie i pod Nosalem.
– W ubiegłym roku odnotowaliśmy kilkanaście zgonów, których bezpośrednią przyczyną było zatrzymanie pracy serca. W kilku przypadkach użyliśmy defibrylatora, ale czas dotarcia ratowników do chorego był zbyt długi – twierdzi Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. – Największa szansa na uratowanie człowieka, u którego serce przestanie pracować, jest wtedy, gdy ratownicy dotrą z defibrylatorem wciągu 2-3 minut. Stąd nasza decyzja, aby otrzymany dziś sprzęt medyczny umieścić nie w naszej centrali, ale bliżej turystów i narciarzy: przede wszystkim w schroniskach i ośrodkach narciarskich.
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, oprócz sprzętu ratującego ludzi z poważnym zagrożeniem życia, otrzymał też wyposażenie do nauki ratownictwa medycznego: udzielania pierwszej pomocy. – Worki samorozprężalne do sztucznego oddychania używane są już przez profesjonalistów, są o wiele skuteczniejsze niż metoda usta-usta.
Dzięki wielu szkoleniom ratownicy TOPR potrafią już użyć ich i udzielić pierwszej pomocy – zaznaczył podczas prezentacji nowego sprzętu Sylweriusz Kosiński, zastępca dyrektora zakopiańskiego szpitala. – Sprzęt ten służyć też będzie do szkolenia innych, którzy zechcą w zakresie udzielania pierwszej pomocy podnieść swoją wiedzę. A jej poziomu większości Polaków – jak stwierdził dyrektor Kosiński – jest bardzo niski.
Trzecią grupą sprzętu, który otrzymali toprowcy, jest sprzęt do rehabilitacji.
– Ratownicy są bardzo często narażeni na różnego rodzaju kontuzje, m.in. dolegliwości stawów, kręgosłupa. Dzięki nowemu sprzętowi będą mogli w naszym gabinecie dochodzić do zdrowia – wyjaśnił rehabilitant TOPR Piotr Sadowski.
Polkomtel już od ponad 8 lat wspiera ratowników górskich, najlepszych – jak podkreśla przedstawiciel firmy. – Dzięki tej współpracy udało się nam zrealizować wiele projektów, które w znaczący sposób przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa w górach – mówi Elżbieta Sadowska, rzecznik prasowy sieci Plus. – Najważniejszym elementem współpracy z TOPR jest wdrożenie zintegrowanego systemu ratownictwa, obsługiwanego przez numer ratunkowy 601 100 300. Od chwili udostępnienia tego numeru ratownicy korzystający ze zintegrowanego systemu odnotowali za jego pośrednictwem ponad 10 tysięcy akcji i interwencji.
Naczelnik TOPR jak powiedział nam liczy na dalszą współpracę z operatorem telefonicznym.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/19

