Zakopane — portal z-ne.pl

Turystyka – luksus dla wybranych?

25.01.2008

Turystyka – luksus dla wybranych?

Ceny za noclegi idą w górę, a i często wynajęcie popularnej podłogi w schronisku staje się po prostu niemożliwe. Na dodatek samo wyposażenie górskie dla przeciętnego zjadacza chleba kosztuje coraz więcej. Czy rzeczywiście turystyka staje się przywilejem bogatych?

Coraz częściej pojawią się głosy, że jak sporo dziedzin naszego życia, tak i turystyka staje się przywilejem ludzi odpowiednio majętnych. Może nie jest to jeszcze zarezerwowane dla ludzi tylko i wyłącznie bogatych, ale wydatki na przyjemności związane z uprawianiem szeroko rozumianej turystyki są coraz wyższe. Tutaj jako przykłady podaje się zanikający zwyczaj korzystania z przysłowiowej podłogi w schroniskach, jak i koszt wyposażenia przeciętnego turysty. Nie wszyscy jednak się z tym zgadzają.

– Takie rozumowanie to błąd – zapewnia Maciej Krupa, przewodnik tatrzański. – Przede wszystkim wynajmowanie podłogi w schroniska uważam za rzecz niewłaściwą. Wiem, że np. w schronisku Murowaniec zaprzestano takich praktyk. A to, co się dzieje w schronisku w dolinie Pięciu Stawów w sezonie letnim, woła o pomstę do nieba. Nocleg na podłodze powinien być tylko w sytuacji awaryjnej: ktoś schodzi z gór na szlaku, zastanie go zmrok i wie, że nie zdąży zejść do miasta. Obsługując wiele grup wycieczkowych, wiem, że w samym Zakopanem, ale i przede wszystkim na obrzeżach, można znaleźć naprawdę tanie noclegi.

Tutaj rzeczywiście noclegi kształtują się już od 20 złotych za dobę. Nasi rozmówcy wskazują, że jest to koszt spokojnie do udźwignięcia przez przeciętnego zjadacza chleba. Do tego nie trzeba się żywić w karczmach przy Krupówkach. Wtedy nadal turystyka jest tania i dostępna dla wszystkich. A co z wyposażeniem turysty? I tutaj zdania na temat kosztów są podzielone.

– Każda znacząca firma co roku lansuje nowe modele i wzory – tłumaczy nam Stanisław Czubernat, wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Dotyczy to odzieży, kurtek czy sprzętu narciarskiego. Dla tych, którzy nie wyobrażają sobie pokazać się w kurtce sprzed roku, na pewno turystyka stała się droga. Można więc powiedzieć, że Tatry są dla szpanerów drogie. Dla innych zaś na stałym poziomie.

Okazuje się też, że ograniczanie tzw. podłogi w tatrzańskich schroniskach ma nie tylko ekonomiczne podłoże i nie chodzi o zdzieranie z turystów dutków.

– Chodzi też o kwestie np. przeciwpożarowe – zaznacza Adam Marasek, zastępca naczelnika Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – A spanie dodatkowych kilkunastu czy kilkudziesięciu osób na podłodze w schronisku w przypadku jakiegoś zdarzenia może być groźne w skutkach. Poza tym pamiętajmy, że każdy budynek jest obliczony na określoną liczbę turystów. Dotyczy to ilości wody, jaka jest dostarczana, czy odprowadzanych ścieków. Znaczne przekraczanie tej liczby nie jest korzystne ani dla bezpieczeństwa, ani dla przyrody. A czy turystyka staje się droższa? Wszystko tak naprawdę wokół nas drożeje, więc i ta forma aktywności również. A sprzęt coraz doskonalszy, coraz nowocześniejszy też staje się droższy.

Na razie więc przynajmniej w Tatrach nie zabraknie zwykłych przeciętnych turystów. A wszystko przez potężną, prężną i tanią bazę noclegową, jaką ma Zakopane. Inna sprawa, że większość schronisk w Tatrach jest przestarzała i wymaga remontu. Co gorsza, część z nich zatruwa środowisko – dymami z kominów czy nie oczyszczonymi ściekami. Niestety, na ich modernizację potrzebne są bajońskie sumy.

PRZEMYSŁAW BOLECHOWSKI

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/25