Uporządkować chaos w Kuźnicach
12.02.2008
Gdy próbowałem przejść na drugą stronę, okazało się, że stamtąd też muszę uciekać, bo pędzą tam narciarze i snowboardziści zjeżdżający nartostradą z Kasprowego Wierchu. To gdzie tu miejsce dla pieszego turysty?
Rzeczywiście, na drodze z Kuźnic na Kalatówki ruch jak na Krupówkach. Spory tłum wędrujących na nogach, wymieszany z tymi "zmotoryzowanymi", czyli jeżdżącymi na sankach, jabłuszkach, nartach, deskach snowboardowych, chodzących na fokach i... poruszających się w saniach czy w dorożkach.
- Przecież tu, na Kalatówki nigdy dorożki nie jeździły! Co to jakieś nowe przepisy w Parku obowiązują? - burzył się dalej mieszkaniec Katowic. Inni turyści jednak cierpliwie schodzą z drogi tym rozpędzonym "zmotoryzowanym" turystom.
- Niedługo to my, piesi, nie będziemy mogli tu chodzić, bo pierwszeństwo w Kuźnicach będą mieli narciarze - zauważa matka dwojga dzieci, które chyba jako jedyne z tłumu nie taszczą ze sobą w Tatry jabłuszek do zjeżdżania po śniegu.
Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Paweł Skawiński przyznaje, że w Kuźnicach jest wiele rzeczy do uporządkowania.
- Niestety, nie mamy tylu ludzi, aby tam codziennie porządku pilnować - tłumaczy dyrektor Skawiński. - W Kuźnicach dysponujemy czterema pracownikami. Dyżur może pełnić jednocześnie dwóch. Z reguły są bardziej potrzebni wysoko w górach. Tak więc w Kuźnicach mamy za mało ludzi i więcej nie będziemy mieli.
Dyrektor Skawiński szansę w utrzymaniu porządku widzi we wspólnych patrolach z policją.
- Od kilku już lat funkcjonariusze zakopiańskiej policji pomagają nam w różnych sytuacjach, m.in. obecnie mamy patrole na Kasprowym Wierchu - tłumaczy dyrektor Skawiński.
- Może by nam policjanci pomogli i w Kuźnicach, w uporządkowaniu tego, co się dzieje na tamtejszej drodze.
Dodaje, że taką pomoc dla TPN zadeklarowały już władze Zakopanego.
- Gmina planuje w Kuźnicach, przy tamtejszej restauracji ustawić szlaban, który zapobiegnie nielegalnym wjazdom na drogę prowadzącą na Kalatówki. Chciałbym tu jednak zastrzec, że dorożki wjeżdżają tam legalnie - podkreśla Skawiński. - My z kolei zobowiązaliśmy się zainstalować w Kuźnicach kamerę, która będzie monitorowała tamtejszy plac. Obraz przekazywany będzie do straży miejskiej.
Tyle Tatrzański Park Narodowy jest w stanie zrobić na dziś. Niestety, ciągle musi polegać głównie na rozsądku turystów, którzy powinni wiedzieć, jak się zachować na terenie chronionym.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/12

