Zakopane — portal z-ne.pl

Są pieniądze na osuwiska

28.02.2008

Są pieniądze na osuwiska

Wtorkowe spotkanie samorządowców z województwa małopolskiego z wicepremierem Grzegorzem Schetyną przedstawiciele Podhala mogą zaliczyć do bardzo udanych. W końcu pojawiły się konkretne pieniądze na zlikwidowanie straszących już od kilku lat osuwisk.

– Powiat tatrzański otrzymał w ramach programu likwidacji skutków powodzi trzy miliony dwieście tysięcy złotych na ten cel – mówi starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. – Dzięki temu już niedługo ruszymy z pracami.

Niestety, nie są to całe pieniądze, jaki pochłoną prace przy likwidacji osuwisk. Samorząd tatrzański będzie musiał dołożyć ok. 900 tysięcy złotych. Całkowity koszt robót na drodze do schroniska wyniesie bowiem ponad 4 miliony złotych.

– Część na pewno dołożymy, ale liczymy, że może i Tatrzański Park Narodowy dorzuci się do remontu. W końcu te osuwiska są na terenie parku – zaznacza Andrzej Gąsienica Makowski.

Jest jednak warunek – rządowe pieniądze muszą być wykorzystane do końca 2008 roku. W przeciwnym wypadku trzeba będzie je oddać.

Na szczęście powiat wszystkie konieczne dokumenty do remontu już ma.

– Od grudnia ubiegłego roku mamy już przygotowany projekt prac naprawczych. Teraz musimy tylko ogłosić przetarg na wykonawcę i prace się rozpoczną – zaznacza starosta tatrzański.

Przypomnijmy, starostwo tatrzański największe problemy miało ze znalezieniem firmy, która przygotowałaby projekt likwidacji osuwisk. Aby dotrzeć do kogoś, kto będzie gotów podjąć się tego zadania, ogłaszano aż trzy przetargi. W końcu udało się znaleźć zainteresowanego. Projekt kosztował 151 tys. zł. Początkowo przewidywano, że likwidacja osuwisk pochłonie ok. 7 milionów zł, okazało się jednak, że można zrobić to taniej. Powiat ma obecnie 4,1 miliona zł. I nadzieję, że to wystarczy.

Droga do Morskiego Oka jest jednym z najbardziej obleganych szlaków w Tatrach. W lecie wędruje tamtędy nawet kilka tysięcy turystów dziennie.

– Odwiedzam to miejsce. To dziwne, że przez tak długi czas nie udało się zlikwidować osuwisk. Dobrze, że w końcu znalazły się na to pieniądze – mówi Janusz Maksymi, turysta z Wrocławia.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/28