Na Orlej Perci bez zmian
11.04.2008
Przypomnijmy, w ubiegłym roku na odcinku od Zawratu do Koziego Wierchu dla zwiększenia bezpieczeństwa turystów wprowadzono ruch jednokierunkowy. W tym roku jednak modyfikacji już się nie planuje.
Orla Perć to szlak turystyczny wiodący długim grzbietem szczytów i turni od Zawratu przez Kozie Wierchy, Granaty, Buczynowe Turnie aż na Krzyżne. Kiedyś szlak był jeszcze dłuższy, bo prowadził także przez Wołoszyn aż do polany Pod Wołoszynem. To najpiękniejsza trasa w Tatrach, ale i najtrudniejsza. Dla bezpieczeństwa zamontowano sztuczne ułatwienia, czyli klamry, łańcuchy i drabinki. Mimo to szlak wiedzie tak eksponowanymi miejscami, że zdarzają się tu śmiertelne wypadki. Aby nieco ograniczyć liczbę wypadków, rok temu na próbę wprowadzono jeden kierunek ruchu turystycznego od Zawratu po Kozi Wierch. Dalszych zmian jednak nie będzie. Przynajmniej na razie.
– Będziemy jak rok temu monitorować, co się dzieje na Orlej Perci – mówi dr Paweł Skawińskim, dyrektor TPN. – Zwracamy m.in. uwagę na to, czy turyści stosują się do wprowadzonych zmian i czy przy ruchu jednokierunkowym dochodzi tam dalej do niebezpiecznych wypadków. Najważniejsze jest mówienie w mediach o zasadach poruszania się na tych najtrudniejszych szlakach wysokogórskich. Właśnie poprzez edukację trzeba wpływać na turystów.
Tymczasem są i zwolennicy radykalnych rozwiązań, którzy postulują, że najlepszych wyjściem z sytuacji jest demontaż sztucznych zabezpieczeń i wprowadzenie tam możliwości autoasekuracji. Wtedy na Orlą Perć wybieraliby się ci, którzy dysponują odpowiednim ekwipunkiem.
(BOL)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/11
