Ekstremalne Tatry
21.04.2008
Silne podmuchy unieruchomiły kolejkę linową na Kasprowy Wierch. Narciarze więc tym bardziej byli zawiedzeni. Najgorzej było w sobotę. Wtedy mimo znośnej pogody w samym Zakopanem, w Tatrach było ekstremalnie.
– Warunki w górach są naprawdę ciężkie – ostrzegał Roman Kubin, dyżurny ratownik TOPR. – Pada śnieg i wieje bardzo silny wiatr, który powoduje zawieje.
Ratownicy radzili turystom, by ograniczyli się do spacerów w dolinkach. Mimo ostrzeżeń, znaleźli się śmiałkowie, którzy zdecydowali się w sobotę na szusowanie z Kasprowego.
– Przejechaliśmy aż dwieście kilometrów i zjechaliśmy tylko raz – mówi Andrzej Pustówka ze Śląska. – U góry jest niesamowicie. Potężna śnieżyca. Do tego silny wiatr, że mnie jadącego z ciężkim plecakiem wywróciło. Na szczęście nic mi się nie stało.
– Przyjechaliśmy z Siedlec – mówi Leszek Basiński. – I powiem szczerze, jeszcze nigdy w życiu czegoś takiego nie przeżyłem. Choć może po takie wrażenia warto było przyjechać!
Silny wiatr w sobotę unieruchomił nie tylko kolejkę na Kasprowy, ale również wyciągi krzesełkowe w kotłach Goryczkowym i Gąsienicowym. W górach pokrywa śnieżna ciągle przekracza półtora metra. W Tatrach ogłoszono trzeci stopień zagrożenia lawinowego.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/21
