Zakopane — portal z-ne.pl

Tatry porosną młode jodły, buki i jarzębiny

29.04.2008

Tatry porosną młode jodły, buki i jarzębiny

Gdzieniegdzie pozostawione pojedyncze świerki tylko potęgują niemiłe wrażenie. W dodatku wszędzie ułożone są duże pryzmy drewna.

– To nie żaden kataklizm czy "kalamita", jaka kilka lat temu nawiedziła słowackie Tatry – wyjaśniają parkowcy. W Tatrzańskim Parku Narodowym, po ponad stu latach niepodzielnego panowania świerku, rozpoczęła się wielka przebudowa drzewostanu.

Pod koniec XIX wieku wycięto w Tatrach buki i jodły, i nasadzono szybko rosnący świerk, często obcego pochodzenia. Natura sama zaczęła pozbywać się monokultur świerkowych. Drzewo to bowiem okazało się nieodporne na silne wiatry i inwazję owadów, np. kornika drukarza.

Największe szkody, jakie w ostatnich latach wyrządziły wiatry halne, a po nich – kornik, widoczne były w rejonie Łysej Polany, Wierchu Poroniec, Zazadniej, Kośnych Chamrów. Tam właśnie, jak również koło ronda Kuźnickiego pod Nosalem, rozpoczęły się prace nad przebudową drzewostanu.

– W Tatrach po latach nieobecności znowu pojawią się buki, jodły, jesiony, jarzębiny, jawory – Zbigniew Krzan, wicedyrektor TPN, wylicza gatunki, które pracownicy nasadzają w tatrzańskich lasach.

Tatry mają szansę odzyskać swoją naturalną szatę roślinną, bardziej odporną na działania atmosferyczne.

– Wszyscy pamiętamy wielką "kalamitę" na Słowacji w 2004 r., gdy w kilka godzin huragan zniszczył 10 tysięcy hektarów lasu świerkowego – przypomniał Krzan.

Jednak turyści, którzy odwiedzają Park, są wstrząśnięci widokiem wyciętych drzew. – Wiele osób dzwoni do nas i bardzo często spotykamy się z ich strony nie tylko z niezrozumieniem, ale niestety z agresją – twierdzą w TPN. – Chcielibyśmy więc za pośrednictwem waszej gazety poinformować wszystkich, że prac nad przebudową drzewostanu nie wykonują dyletanci, ale specjaliści, którzy naprawdę wiedzą co robią – zaznacza wicedyrektor.

Dodaje on, że unaturalnienie drzewostanu w tatrzańskich lasach odbywa się zgodnie z prawem i planem, który reguluje rozporządzenie ministra środowiska. Poza tym prace odbywają się w tzw. strefie ochrony czynnej, nie zaś w obszarze parku, gdzie ingerencja człowieka jest zabroniona.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/29