Karmienie zwierząt na szlaku jest złe
30.04.2008
Pod koniec ubiegłego roku turyści w Tatrach utopili niedźwiadka, bo ten zwabiony kanapkami nie chciał potem odejść. Stąd apel przyrodników.
– Tym najważniejszym dla nas przesłaniem jest „Nie oswajaj” – podkreśla Paweł Skawiński, dyrektor TPN. – Nie zbliżaj się, nie karm. Przede wszystkim w świadomości każdej osoby, która wybiera się w Tatry, powinien być wpisany zakaz dokarmiania dzikich zwierząt. Nawet rzucenie koło szlaku papieru po kanapce też jest deprawacją zwierzęcia, zmianą jego behawioru. Chodzi nam zarówno o to świadome dokarmianie zwierząt czy ich oswajanie, ale też i takie bezwiedne. Komuś w plecaku rozgniecie się pomidor i go wyrzuca, bo może przyjdzie biedny misio i go zje. Takie zachowanie jest karygodne.
Przyrodnicy podkreślają, że dokarmianie dzikich zwierząt czasem jest wydawaniem na nie wyroku śmierci. Tak było z niedźwiedzicą Magdą, która dokarmiana przez turystów musiała być w końcu umieszczona w ogrodzie zoologicznym, gdzie zdechła. Podobny los spotkał jej dwa niedźwiadki. Jeden z nich przez wiele lat był przetrzymywany w betonowym bunkrze w ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/30

