Tatry są droższe, ale tylko dla ceprów
16.06.2008
Z opłat są zwolnieni jedynie mieszkańcy powiatu tatrzańskiego. Turyści już teraz narzekają, że koszty wejścia na teren parku są stanowczo za wysokie.
Do tej pory osoba dorosła płaciła za wejście na tatrzańskie szlaki 3,20 zł. Od dzisiaj 4,40. Bilet ulgowy jest o połowę tańszy.
– Przyjechaliśmy pięcioosobową rodziną – podkreśla Marta Pietroń z Warszawy. Codziennie chcieli wejść do wybranej dolinki, a będą tu przez dwa tygodnie!
– I nagle z niewielkiej opłaty robi się dla nas poważny koszt. Cena powinna być symboliczna, a nie uderzająca po kieszeni – mówi.
Ubolewa, że nikt nie pomyślał o tym, aby dla rodzin przygotować zniżkowe karnety.
– Być może wkrótce okaże się, że pójście w Tatry to luksus, na jaki nas nie stać. Bardziej opłacalny będzie wyjazd na Słowację, gdzie jeszcze nikt na pobieranie myta nie wpadł – zastanawia się.
Park tłumaczy, że pieniądze ze sprzedaży biletów są konieczne na prace związane z ruchem turystycznym. – Zysk przeznaczamy na remonty szlaków, sprzątanie śmieci i rozstawianie przenośnych toalet – wylicza dr Paweł Skawiński, dyrektor TPN. I przypomina, że podwyżek cen biletów nie było od lat.
Dodatkowo 15 procent z całej sumy przekazywane jest na rzecz TOPR.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/16
