Zakopane — portal z-ne.pl

W sobotę 7 czerwca Mateusz wyszedł z domu i do tej pory nie powrócił!

19.06.2008

W sobotę 7 czerwca Mateusz wyszedł z domu i do tej pory nie powrócił!

W sobotę 7.06.2008r. o godz. 13 był w Krakowie w Borku Fałęckim i miał pojechać pksem do Zakopanego. Według wszelkiego prawdopodobieństwa mógł podróżować nocą, albo wczesnym rankiem w niedzielę, aby przywitać wschód słońca na bliskiej sercu górze, albo miejscu. Rok temu wybrał trasę z Kominiarskiego Wierchu na Ciemniak (w Tatrach Zachodnich). Możliwą opcją są także Granaty na Orlej Perci. Miał ze sobą sprzęt do wspinaczki (czekan).
 
Z ostatnich kalkulacji wynika, że raczej nie były to Tatry wysokie, bo nie wziął ze sobą raków. Miał tylko czekan. Coraz większe prawdopodobieństwo jest , iż wybrał się w okolice doliny Kościeliskiej i na graniczne szczyty, albo miejsca takie jak Czerwone Wierchy, czy Kominiarski Wierch. Miał dobrze zapakowany plecak, z czego można wnioskować, że miał w nim ciepły śpiwór i jedzenie. Stąd mógł się nie pojawić w żadnym schronisku.
 
Co do trasy są to jedynie przypuszczenia, dlatego trzeba szukać wszędzie w Tatrach.

Mateusz nie przejmował się szlakami i brakiem miejsc noclegowych w Schroniskach, ani też porą podróżowania (mógł przenocować gdziekolwiek, pójść nocą, lub wybrać drogę, której nie ma na mapie). Być może też nie dotarł w Tatry, tylko stało się coś po drodze.

WSZELKIE INFORMACJE MOGĄ BYĆ BARDZO WAŹNE!!!

Jeśli posiadasz jakiekolwiek informacje prosimy o kontakt:
Anna i Grzegorz Mazaj
e-mail: dadamisio@tlen.pl
e-mail: dadanula@tlen.pl
GG 6826677
lub telefonicznie 505 208 883 , 512 579 312
 
Numer faxu schroniska na Polanie Chochołowskiej 0-18 20 705 10