Zakopane — portal z-ne.pl

Popatrzeć na góry z wysokości paralotni

05.07.2008

Popatrzeć na góry z wysokości paralotni

Jak mówią po pierwszych lotach, widok gór spod ogromnej czaszy na długo zostaje w pamięci. Trzeba jednak przyznać, że miłośnicy lotów na paralotni nie mają łatwego życia, chociażby w stolicy Tatr. Wśród szczytów, z których można startować, wymienia się Gubałówkę oraz Nosal. W tym ostatnim wypadku nadal potrzebna jest zgoda dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego.

– Kwestia lotów na paralotniach w TPN była przedmiotem analiz przy okazji opracowywania projektu planu ochrony parku – informuje Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.– Rozważano różne koncepcje, ale ostatecznie ograniczono się do wskazania północnych stoków Nosala jako jedynego miejsca startów dla paralotniarzy. Niestety, plan nie został formalnie zatwierdzony, toteż paralotniarstwa nie włączono do listy dopuszczalnych form aktywności na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Taką furtkę pozostawiono również dla tych, którzy na paralotni chcieliby zlecieć z tatrzańskich szczytów, np z Kasprowego Wierchu. Wcześniej muszą ten fakt zgłosić u dyrektora TPN. I uzyskać zgodę. Są miejsca na Podhalu, gdzie bez problemów można fruwać. To jest Czarna Góra, pomiędzy Bukowiną a Białką Tatrzańską. Dwa wzniesienia do uprawiania tego sportu znajdują się w Szczawnicy – to Palenica i Jarmuta. Na brak wrażeń nie mogą narzekać paralotniarze startujący z góry Wdżar w Kluszkowcach, położonej nad Jeziorem Czorsztyńskim. Zanim jednak wzbijemy się w powietrze, warto poznać cennik jednej z zakopiańskich szkół latania.

Pierwszy etap na kursie podstawowym w szkoleniu indywidualnym kosztuje – 900 zł. Kursy pozwalające na loty wysokie – to wydatek rzędu 800 zł, oczywiście pod warunkiem, że mamy własny sprzęt. A ile kosztuje ogromny spadochron pozwalający nam wzbić się w powietrze.

– Nowa paralotnia wraz z uprzężą kosztuje około sześciu i pół tysiąca złotych – mówi Krzysztof Dudziński z Zakopanego, z firmy Air-Sport, która zajmuje się szyciem paralotni.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/05