Zakopane — portal z-ne.pl

Pogonią quady z Tatr

17.07.2008

Pogonią quady z Tatr

– Nic nie mogliśmy zrobić, bo radiowozem nie da się wjechać w ten teren – tłumaczy podinspektor Marek Kowalik, zastępca komendanta zakopiańskiej policji.

Teraz funkcjonariusze będą mieli nowe możliwości ścigania piratów. Jeszcze w tym miesiącu od straży granicznej dostaną osiem prawie nowych motocykli crossowych KTM lub husqvarna, które na licznikach mają przebieg 10–15 tys. km.

– Nasi funkcjonariusze patrolowali na tych motorach granicę – mówi mjr Marek Jarosiński, rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Od wejścia Polski do układu z Schengen straż przechodzi reorganizację i teraz ma mniej zadań. Dlatego część sprzętu może przekazać policji. – Te motory świetnie radzą sobie w trudnych warunkach terenowych – zachwala major.

Sprzęt trafi do policjantów z wydziału prewencji, którzy będą na nim pełnić patrole w trudnych górskich warunkach. Ale nie tylko. Podinsp. Kowalik nie kryje, że do policji dociera też wiele skarg od rolników, którym piraci niszczą pola. Ten proceder uprawiają nie tylko stali mieszkańcy regionu, ale i turyści, którzy przyjeżdżają pod Tatry żądni mocnych wrażeń. – I rozbijają się swoimi pojazdami po całym Podhalu – dodaje.

Potwierdzają to mieszkańcy. – Widziałem ostatnio jakiegoś szaleńca, który motocyklem crossowym jechał Drogą pod Reglami ponad 100 kilometrów na godzinę! – mówi Wojciech Szatkowski, mieszkaniec zakopiańskich Krzeptówek.

Piratom grozi mandat w wysokości 1 tys. zł oraz sprawa w sądzie grodzkim. Za złamanie przepisów Ustawy o ochronie przyrody i wjechanie na teren TPN sąd może wymierzyć grzywnę do 5 tys. zł.

Zbigniew Krzan, wicedyrektor TPN, zapewnia, że jeśli policja chce kogoś ścigać na terenie Parku, to ma teraz wolną rękę.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/17