Piknik na hali
18.07.2008
Z Kuźnic na halę idzie się niecałą godzinę, no chyba że ktoś marudzi i ogląda po drodze widoki (a jest co oglądać!)...
Trochę jest podejść i kamieni do pokonania, ale nawet dwulatek tu sobie poradzi (parę dni temu szlak ten przemierzał niespełna dwuletni turysta z Japonii). A na hali? Wkoło góry, piękne ukwiecone łąki, spokój, mimo że przy dobrej pogodzie wędruje tu spory tłum. Jest gdzie usiąść i urządzić mały piknik rodzinny. A można też zasiąść przy ławie w schronisku.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/18

