Tatrzańskie bacówki pod lupą inspekcji
29.07.2008
Sprawdzane są świadectwa o odrobaczaniu owiec, książeczki szczepień psów i warunki przygotowywania sera. Na podstawie tej kontroli Starostwo Tatrzańskie ma przygotować oscypkową mapę. Kontrolerzy odwiedzili już jedną z najbardziej znanych zakopiańskich bacówek – na Rusinowej Polanie. Kontrola była szczegółowa, sprawdzano całą linię technologiczną i warunki przechowywania produktów. Bacznie wertowano też dokumenty bacowskie. Pod lupą inspekcji znalazły się książeczki zdrowia i wyniki kontroli weterynaryjnej.
W tym roku, oprócz urzędników, w kontroli bacówek wzięli udział pracownicy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. A wszystko przez rejestrację owczego sera jako unijnego produktu regionalnego.
– Do tej pory skontrolowaliśmy trzy bacówki: na Rusinowej Polanie, na Kalatówkach i w Murzasichlu. Jak na razie nie mamy żadnych zastrzeżeń. Wszyscy bacowie mieli ważne książeczki zdrowia, i co najważniejsze, wszędzie w kolibach panował porządek – mówi Jan Janczy, dyrektor RZHOiK w Nowym Targu.
To dobra wiadomość dla turystów, wybierających się na piesze wycieczki w te rejony Tatr. W końcu bez żadnych obaw można po wyczerpującej wędrówce spocząć przy bacówce i posilić się serami z owczego mleka, czy ugasić pragnienie żętycą.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/29

