Idź na Czerwone
02.08.2008
Trzeba tylko pamiętać, że zimą i podczas jesiennych mgieł Czerwone Wierchy są zdradliwe. Łatwo wtedy zejść z łagodnych i zaokrąglonych kopuł, które nagle przechodzą w kilkuset metrowe strome i gładkie urwiska. Sporo tu już osób zginęło.
Jednak gdy jest ładna pogoda i trzymamy się ścieżki, nic nam nie grozi. Szlak trudny nie jest. Polecamy dojście od strony Hali Kondratowej pod Przełęcz pod Kopą Kondracką. Potem przed nami cudne widoki oraz... podejścia i zejścia.
Podchodzimy pod pierwszy szczyt Czerwonych – na Kopę Kondracką (2005 m n.p.m.), schodzimy do Małołąckiej Przełęczy, wspinamy się na Małołączniak (2096 m), by zejść do Litworowej Przełęczy, stąd idziemy na Krzesanicę (2122 m), schodzimy do Mułowej Przełęczy i wdrapujemy się na ostatni szczyt – Ciemniak (2096 m), by zejść do Doliny Kościeliskiej.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/02
