Tatry zaczynają się zapełniać turystami
04.08.2008
Na tę trzeba będzie poczekać do września. Bo w sierpniu teraz będzie już tylko tłoczniej.
– Nie da się ukryć, zaczyna się pełnia sezonu – podkreśla Adam Marasek. – Już od rana na szlakach są tłumy. A dobra pogoda sprzyja wycieczkom, więc nie ma się co dziwić, że każdy idzie w góry. Najwięcej ludzi jest na szlaku, a raczej na drodze do Morskiego Oka, w samym rejonie stawu i przy schronisku.
W sobotę drogą do Morskiego Oka – mimo utrudnień związanych z remontem osuwisk i zniszczoną nawierzchnią – podążał nieprzerwany tłum. Głównie rodziny z dziećmi, nawet tymi najmniejszymi w wózkach. Morskie Oko staje się też coraz popularniejsze wśród zagranicznych turystów. Wędrowały więc wycieczki z Włoch, Hiszpanii, Francji, Anglii, Węgier, było sporo Rosjan i wielu Słowaków. Jak śmieją się parkowcy – Morskie staje się powoli unijnym traktem.
– Oceniam, że dzisiaj weszło tam około 3 tysięcy ludzi – szacuje Zygmunt Doleżuchowicz, sprzedający bilety wstępu do parku na Palenicy Białczańskiej. – Ale to dopiero pierwszy sierpniowy weekend. Teraz będzie już tylko coraz gorzej. Apogeum czeka nas w długi weekend. Wtedy, jak nic, w jeden dzień wejdzie 10, a nawet 12 tysięcy ludzi. A samochody będą stały od Palenicy, aż do Wierchu Poroniec lub nawet do Głodówki. Oczywiście, jak dopisze pogoda.
Tłoczno było też w Dolinie Kościeliskiej i na Hali Gąsienicowej. Tłumy zagościły w Kuźnicach. Ale to są przede wszystkim turyści, którzy chcą wjechać kolejką na Kasprowy Wierch.
– Jeśli ktoś chce uniknąć tłoku powinien przed wyprawą siąść nad mapą i przewodnikiem, zaplanować jakąś alternatywną trasę. Choć chyba trudno znaleźć miejsce, gdzie w sierpniu znajdziemy ciszę i spokój – komentuje Marasek.
Halina Kraczyńska, (bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/04

