Górskie szlaki oblężone
21.08.2008
– We wtorek byłem pod Giewontem. Stały tam takie tłumy, że kolejka miała chyba z kilkaset metrów długości – mówi Marcin Firczyk, ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zatłoczone są również ścieżki prowadzące na Rysy oraz Orlą Perć. Tradycyjnie też korki tworzą się na drodze dojazdowej do Łysej Polany i Palenicy Białczańskiej. Tamtejszy parking już od wczesnych godzin porannych zapełnia się. Innym kierowcom pozostają jedynie pobocza. Nic dziwnego, że taki tłum w Tatrach od razu przełożył się na ilość wypadków.
– Tyle pracy, co we wtorek, to jeszcze nie mieliśmy w ciągu tych wakacji, które raczej były spokojne. Tak zresztą jak i w długi weekend – podkreśla Firczyk. – Od godziny czternastej rozdzwoniły się telefony w naszej centrali. Co chwilę mieliśmy zgłoszenie. Na szczęście nie były to poważne wypadki, ale zasłabnięcia, złamania i zwichnięcia nóg, oraz sercowe dolegliwości.
Ratownicy TOPR przypuszczają, że jeżeli w Tatrach utrzyma się ładna słoneczna, pogoda, to do końca wakacji na górskich szlakach będzie panował tłok.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/21
