Robota dla toprowców
23.08.2008
Najpierw toprowcy zostali wezwani do Jurgowa, do wypadku paralotniarza. Jeszcze ekipa ratunkowa nie wróciła, gdy centrala otrzymała zgłoszenie o zasłabnięciu na Nosalu. I znowu akcja! Potem jeszcze jeden turysta złamał nogę pod Giewontem, a drugi – w rejonie Morskiego Oka.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/23
