Wkrótce znowu zbadają krzyż na Giewoncie
26.08.2008
Kilka tygodni temu specjaliści z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej przeprowadzili pierwsze w tym roku szczegółowe badania ponad stuletniego krzyża na Giewoncie. To nie koniec prac, albowiem we wrześniu zostaną jeszcze wykonane badania, czy krzyż się nie przechyla.
– Na pewno nie jest to krzywa wieża w Pizie, lecz badania trzeba przeprowadzić – mówi Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Chodzi o precyzyjne pomiary geodezyjne, które mają wskazać, czy krzyż stoi w pionie lub też czy nie jest odchylony w którąkolwiek ze stron. Badania te pokażą nam też, czy nie ma jakiś deformacji lub skręcenia. Dopiero jak będziemy mieć wyniki tych pomiarów, w połączeniu z wcześniejszymi ekspertyzami będziemy mogli odpowiedzieć sobie i opinii publicznej na pytanie, w jakiej kondycji jest krzyż na Giewoncie.
Wtedy też specjaliści zdecydują, jakie prace konserwatorskie są potrzebne zarówno przy stalowej konstrukcji krzyża, jaki przy wzmocnieniu betonowego posadowienia całej konstrukcji. – Jest to fundament betonowy połączony ze skałą macierzystą, z wapieniem – tłumaczy Skawiński.
– Wiemy już, że tu jest mnóstwo pustych przestrzeni wewnątrz. Prawdopodobnie trzeba będzie przez otwory, które już zostały wywiercone, wprowadzić do środka płynną substancję, która będzie trwałym lepiszczem i wzmocni cały fundament.
Jednak zarówno TPN, jak i krakowska AGH wstrzymują się z ostatecznymi wnioskami do czasu, gdy zostaną przeprowadzone wszystkie badania. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje.
Ewentualne prace przy konserwacji czy naprawie fundamentu najwcześniej zostaną przeprowadzone za rok. Trzeba będzie jeszcze oszacować, ile pieniędzy potrzeba na zabezpieczenie zabytkowego krzyża i ustalić, z jakich funduszy prace mają być przeprowadzone.
Wiadomo nieoficjalnie, że już teraz do Parku zgłaszają się osoby prywatne i firmy, które deklarują pokrycie kosztów niezbędnego remontu.
Krzyż został postawiony w 1901 roku z inicjatywy zakopiańskich parafian i ks. Kazimierza Kaszelewskiego. Górale na własnych plecach wnosili na szczyt stalowe elementy konstrukcji. Krzyż ma 17,5 m wysokości, z czego 15 m wystaje ponad skałę.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/26

