Chcą informacji w Kuźnicach
03.09.2008
– Już nie mogę – oświadcza kategorycznie Maria Budz, góralka sprzedająca wyroby regionalne.– Ciągle ktoś się mnie pyta a to ile kosztuje bilet na wagonik na Kasprowy, a to ile trzeba stać w kolejce do kolejki. Zdarzają się też, którzy szukają szlaku na Halę Gąsienicową, czy na Kalatówki. Kiedyś stała tu mapa Tatr i Kuźnic która nie tak dawno zniknęła w niejasnych okolicznościach.
Według handlujących – najlepiej byłoby przy okazji remontu placu w Kuźnicach – wygospodarować miejsce na niewielki drewniany szałasik, gdzie działałaby przynajmniej w sezonie informacja turystyczna.
Są i tacy, którzy przypominają, że to przecież tutaj miał stanąć drewniany budynek karczmy „Redykołka” rozebrany przed budową przejścia podziemnego. W takiej zabytkowej chałupie można by zorganizować punkt informacji turystycznej pełną gębą.
I wtedy takie centrum mogłoby działać wspólnie prowadzone przez Tatrzański Park Narodowy, Biuro Promocji Miasta Zakopane oraz PKL.
A tak nieraz ludziom w okolicznych budkach ciśnienie się podnosi jak słyszą po raz setny danego dnia pytanie którędy na Kalatówki.
– Taki punkt jest niezbędny – twierdzą też turyści, których spotkaliśmy w Kuźnicach.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/03
