Zakopane — portal z-ne.pl

Polscy turyści srodze zawiedli Słowaków

06.09.2008

Polscy turyści srodze zawiedli Słowaków

Nie zadeptaliśmy zatem naszym południowym sąsiadom ich gór, jak się tego obawiali. Za to oni polubili naszą część Tatr.

Na długo przedtem zanim Polska i Słowacja weszły do układu z Schengen, słowaccy parkowcy zaczęli się bać, że gdy zniknie granica, polscy turyści zaleją wręcz ich Tatry. Widzieli bowiem, jakim powodzeniem cieszą się nasze.

– Ze wstępnych naszych obserwacji wynika, że polscy turyści pozostali po naszej stronie granicy – podsumowuje pierwszy sezon bez granicy Stanisław Czubernat, zastępca dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Otwarcie granic zaś bardziej nastąpiło w terenie niż w świadomości naszych turystów.

W żadnym miejscu, gdzie na szlakach można przechodzić na słowacką stronę, nie było wielkiego ruchu.

– Teraz parkowcy ze Słowacji spodziewają się, że w związku z remontem drogi do Morskiego Oka, turyści polscy ruszą do ich Doliny Białej Wody – mówi Czubernat.

Tymczasem okazuje się, że sporo Słowaków rzuciło się w lecie na nasze Tatry. Szczególnie powodzeniem cieszyło się Morskie Oko. Woleli wędrować tu w tłumie niż po swoich szlakach, gdzie nie ma takiej frekwencji. – Również na Słowaków działa magia Morskiego Oka – śmieje się dyrektor.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/06