Nabierają tłuszczyku
08.09.2008
Lepiej więc dla turysty, gdy będzie unikał spotkania z królem Tatr. A teraz właśnie zaczyna się sezon na niedźwiedzie. Te olbrzymy rozpoczynają jesienią swoją wielką ucztę. Muszą najeść się tyle, żeby ich tkanka tłuszczowa przypominała gruby materac. Zapasy tłuszczu bowiem zgromadzone jesienią mają im starczyć przez cały zimowy sen, aż do wiosny.
Jak mówi Zbigniew Krzan, wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, właśnie teraz tatrzańskie misie w poszukiwaniu jedzenia przemierzają wiele kilometrów. Można więc je spotkać wszędzie, dosłownie w każdej tatrzańskiej dolince.
– Ostrzegamy przed powrotami z gór już po zmierzchu, bo wtedy możemy spotkać się oko w oko z niedźwiedziem – podkreślają parkowcy. – Lepiej zatem kończyć wędrówkę, gdy jest jeszcze jasno.
I choć, jak twierdzi Filip Zięba, specjalista do spraw fauny tatrzańskiej, niedźwiedzie nasze są pokojowo nastawione do turystów, to jednak nie warto wystawiać ich cierpliwości na próbę. Są to mimo wszystko dziko żyjące zwierzęta, dla których człowiek jest wrogiem.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/08

